Już 31 sierpnia 1944 roku gen.Tadeusz Bór Komorowski, gen. Tadeusz Pełczyński i gen. Leopold Okulicki, w domu przy ul. Pańskiej koordynowali ostatnie rozkazy w sprawie wybuchu powstania. Doskonale widzieli, że potrzebna będzie pomoc z zewnątrz. Niestety, Józef Stalin miał inne zdanie. Jego cyniczne, typowo rosyjskie zachowanie można było jednak przewidzieć. Warto tylko dodać, że gen. Bór Komorowski był przeciwny wybuchowi powstania (wahał się do samego końca), ale jednak decyzja zapadła, godzinę W wyznaczono na 1 sierpnia 1944 roku.
fot. archiwum Powstania Warszawskiego
Warszawa już po rozpoczęciu napaści Niemiec na Polskę miła być – w zamysłach Hitlera – zrównana z ziemia, a jej odbudowa miała wprawdzie być kontynuowana, ale na wzór i według koncepcji niemieckich architektów (niem. Die neue Deutsche Stadt Warschau). Hitler, po inwazji na Związek Radziecki wierzył, że będzie panem całej Europy. Popełnił jednak kardynalny błąd - budząc śpiącego, ale do końca niewierzącego w napaść - Stalina. Ponadto wojna na kilku frontach, co wytykali generałowie przywódcy III Rzeszy, coraz większe problemy z zaopatrzeniem, totalna przegrana w największej pancernej bitwie pod Kurskiem – to tylko niektóre najważniejsze elementy zmieniające bieg historii i początek klęski Hitlera.
Podczas odprawy z niemieckimi dowódcami (na początku sierpnia 1944 roku) Hitler wydał rozkaz unicestwienia Warszawy, to miał być odwet za wybuch powstania, które początkowo planowano jedynie na... 3 dni: "Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy".
Wyrok zapadł, ale rosyjscy kolaboranci z oddziałów RONA, oddziały Reinefartha a nawet kryminaliści z oddziału Dirlewangera służyły "czynną pomocą".
Powstańcom brakowało wszystkiego: żywności, broni, środków opatrunkowych, wody, światła, ale nie brakowało ducha walki i wiary w zwycięstwo. Premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill depeszował do Stalina, poinformował, że powstańcy proszą o radziecką pomoc. Cynizm Stalina wzburzył samego brytyjskiego premiera.
Stalin odpowiedział: "Informacje pochodzące Polaków są bardzo przesadzone i nie budzą zaufania (…) Armia Krajowa składa się z kilku oddziałów, które niesłusznie nazywają siebie dywizjami. Nie mają one ani artylerii, ani lotnictwa, ani czołgów. Nie wyobrażam sobie, jak takie oddziały mogą zdobyć Warszawę, której bronią cztery pancerne dywizje niemieckie".
Co więcej, Stalin nie zgodził się nawet na to, aby alianci lądowali na sowieckich lotniskach (uzupełnienie paliwa, zaopatrzenie, naprawa radiostacji). Taka to była przyjaźń polsko-radziecka; Warszawa płonęła, a rosyjskie wojska czekały na drugim brzegu Wisły!
Decyzję o kapitulacji, po 63 dniach walki z okupantem niemieckim podjął pod koniec września gen. Tadeusz Bór Komorowski. Powstanie Warszawskie było największą akcja zbrojną Armii Krajowej przeciw znacznie silniejszym siłom niemieckim.
W trakcie nierównych walk straty po stronie powstańców wyniosły ok. 16 tysięcy zabitych (i zaginionych), 20 tys. rannych i 15 tysięcy wziętych do niewoli. Niemcy wzięli srogi odwet na cywilach, według różnych danych zginęło od 150 - 180 tysięcy cywilnych mieszkańców stolicy.
redakcja autoflesz.com