Układy z prywatnymi inwestorami zarządzającymi polskimi autostradami, przynajmniej niektórymi, to było bardzo ryzykowne – a później się okazało - złe posunięcie poprzednich ekip rządzących. To po pierwsze, po drugie autostrady i koszt przejazdu nimi jest bardzo drogi, w stosunku do zarobków w Polsce. Teraz pojawiły się pogłoski, że drużyna premiera Tuska, chce ponownie wprowadzić opłaty. Głos w tej sprawie zabrało Ministerstwo Infrastruktury.
fot. freepik.com
Czy kierowcy aut osobowych i motocykli będą mogli dalej podróżować bezpłatnie po niektórych autostradach zarządzanych przez państwo?
„Kierowcy mogą spać spokojnie, nie będzie płatnych autostrad i dróg ekspresowych na drogach publicznych. Oczywiście, poza tymi odcinkami, którymi zarządzają koncesjonariusze i te odcinki są objęte wieloletnimi umowami” - informował jeszcze w maju Paweł Gancarz z MI
Minęły kolejne miesiące, a niepokój kierowców powrócił za sprawą rozporządzenia dotyczącego rozszerzenia listy dróg objętych elektronicznym systemem poboru opłat. Pomysł ten forsowany jest przez większość polityków koalicji, gdyż ma rzekomo zwiększyć przychody Funduszu Drogowego. Cóż, to nieco dziwne tłumaczenie, przypomnijmy podatek wliczany wcześniej do paliw, który miał rzekomo poprawić stan dróg w Polsce.
Okazało się jednak, że owszem budujemy drogi i autostrady, ale udziałowcami w nich są krezusi finansowi, a nie państwo. Był też okres Mistrzostw Europu w Piłce Nożnej, wtedy premier Donald Tusk zarządził, aby nieukończone autostrady (bez nawierzchni ścieralnej), w tym bez infrastruktury udostępnić na czas mistrzostw. Wiemy, jak było, fuszerki budowlane, upadające firmy, wycofywani z placu budowy firm z Kraju Środka (np. COVEC w 2011 roku na A2).

Dziś warto zapytać, czy cena przejazdu autostradami płatnymi w Polsce musi być taka droga?
To pytanie retoryczne - nie, ale trzeba wykazać chęci, odsunąć krezusów od zarządzania tymi autostradami, w tym wykupić to, co dawniej było polskie.
Wątpliwości w kwestii przywrócenia płatnych autostrad rozwiał serwis money.pl, który ponowił pytania dot. wprowadzenia opłat dla samochodów osobowych.
"Zaplanowane na koniec tego roku rozszerzenie sieci dróg, na których pobierana jest opłata za przejazd, dotyczy wyłącznie pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony [...] nie dotyczy samochodów osobowych i motocykli i nie ma żadnych planów, aby na drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad objąć je opłatami" - wyjaśniła Anna Szumańska rzeczniczka prasowa MI
redakcja autoflesz.com
Źródło: money.pl