Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada. W polskiej tradycji jest to również dzień wolny od pracy i zajęć w szkole, dzień zadumy i odwiedzania grobów rodzinnych naszych bliskich. Pamiętamy także o tych, co odeszli na wieczną służbę Polsce!
fot. autoflesz.com
Dzień Wszystkich Świętych był dniem wolnym od pracy nawet w głębokim PRL-u. Wtedy często był nazywany "Dniem Zmarłych". Uroczystość Wszystkich Świętych to jedno z pięciu świąt kościelnych, które według Konferencji Episkopatu Polski muszą być obchodzone przez wiernych. Owszem, są obchodzone, ale dziś każda rodzina przezywa ten moment zgoła inaczej. Jedną z takich różnic jest choćby odwiedzanie grobów bliskich znacznie wcześniej niż to wypada 1 listopada – choćby dlatego, aby uniknąć potwornych korków w miastach, przy cmentarzach.
„Wyraźny charakter tej uroczystości nadał papież Bonifacy IV (608-615) w roku 609. Początkowo była ona obchodzona w Rzymie 13 maja. W tym dniu wspominano Matkę Bożą i wszystkich męczenników, czyli osoby, które oddały swoje życie za wiarę w Chrystusa” – czytamy dzieje.pl
Warto przypomnieć, że święto to dla całego Cesarstwa Rzymskiego ustanowił papież Grzegorz IV (827-844), zaś w 935 r. papież Jan XI – bullą papieską – nakazał obchodzenie tego święta na cały Kościół.*
*/ 1 listopada Kościół Rzymskokatolicki obchodzi dzień Wszystkich Świętych. Początkowo święto było obchodzone corocznie 13 maja ku czci wszystkich męczenników za wiarę chrześcijańską. W 731 roku papież Grzegorz III wyznaczył nowy termin tego święta. Przyczyna zmiany była niezwykle pragmatyczna. Wczesnośredniowieczni mieszkańcy Rzymu mieli problemy z wykarmieniem tysięcy pielgrzymów przybywających do Wiecznego Miasta na przednówku, czyli w okresie, kiedy kończyły się zapasy żywności z poprzedniego roku, a do pierwszych letnich zbiorów było jeszcze daleko. /polskieradio.pl/
fot. autoflesz.com
W Polsce odwiedzamy groby bliskich, wsłuchujemy się w kazania kapłanów, którzy odprawiają w kaplicach cmentarnych msze św., zapalamy znicze, stawiamy kwiaty (zwykle chryzantemy), jakże często spotykamy się z całą rodziną. Wieczorem blask rozpalonych zniczy (świec) rozświetla miejskie cmentarze.
Trzeba też wspomnieć, że to także bardzo pracowity dzień dla handlujących zniczami, kwiatami, świerkowymi gałązkami, a nawet słodyczami i obwarzankami. Zwykle trudno znaleźć miejsce do parkowania, a policyjne patrole nie tylko pilnują przodku, ale także – za wykroczenia - wypisują mandaty. Przypomnijmy tylko, że za rozmawianie przez telefon (komórkę, smartfona) możemy dostać 12 pkt. karnych i 500 zł kary finansowej. *
*/ Wystarczy, że dwa razy policja przyłapie kierowcę na odbieraniu telefonu w trakcie jazdy w sposób niezgodny z przepisami i stracisz prawo jazdy. Maksymalnie można mieć 24 punkty karne, a jeśli posiadasz prawo jazdy krócej niż rok - limit wynosi 20 punktów.
redakcja autoflesz.com
