Stellantis ma olbrzymie kłopoty finansowe, zaś jego CEO Carlos Tavares - wcześniej niż zapowiadano - podał się do dymisji. Nie jest sztuką zejść z okrętu, gdy tonie, zwłaszcza gdy pobiera się gigantyczne pieniądze (36,5 mln euro za 2023 rok).
fot. Michel Euler/Associated Press /East News
Stellantis miotany był gigantycznymi problemami, spadkiem sprzedaży w Ameryce gdzie marki, takie jak Jeep i Ram, odnotowały znaczące straty. Również w Polsce koncern zwalnia pracowników.* Jak twierdzą dziennikarze zysk netto zmalał o 48 proc. Co będzie dalej? Sytuacja jest dynamiczna.
*/Stellantis wprowadza dwuzmianowy tryb pracy w fabryce w Gliwicach od 30 września, co spowoduje zwolnienie ok. 500 pracowników. Decyzja wynika z cyklicznego spadku sprzedaży i surowych unijnych regulacji dotyczących emisji spalin. /źródło: podaje wnp.pl/
Przypomnijmy, Stellantis jest właścicielem takich marek jak: Alfa Romeo, Citroen, Dodge, Fiat, Jeep, Lancia, Maserati, a ostatnio Opel i Peugeot.
Tavares objął lukratywne stanowisko (CEO Stellantis) w 2021 roku po fuzji PSA Group i Fiat Chrysler Automobiles, był architektem sukcesów, ale również autorem kontrowersyjnych decyzji. Przypomnijmy tylko, że podobnie było z Carlosem Ghosnem, CEO Nissana i Renault, który w niesławie rozmienił się na dobre... uciekł jak pospolity tchórz z lotniska w Japonii do Bejrutu.
John Elkann, który stoi na czele rady dyrektorów firmy po pożegnaniu Tavaresa powiedział:
„Carlos Tavares pozostawia po sobie mieszane uczucia. Z jednej strony zrestrukturyzował firmę i przyczynił się do jej rentowności w pierwszych latach po fuzji, z drugiej jednak, nie wszystkie jego decyzje przyniosły oczekiwane rezultaty”.

Nowy dyrektor generalny ma zostać powołany na początku przyszłego roku. Czy uda się postawić kolosa na właściwe tory dowiemy się niebawem. Warto tylko dodać, że również Nissan targany jest kłopotami, dużo dużo wcześniej maszyna destrukcji uderzyła także w Volkswagena i Audi.
Co ciekawe, kłopoty producentów (ale nie wszystkich) rosną, rośnie także niechęć do elektryków, zaś ceny samochodów ponownie szybują pozo zielona linie dostępności dla pracującego - nawet 12 godz. - Polaka.
redakcja autoflesz.com