Elon Musk okrzyknięty wizjonerem i najbogatszym człowiekiem na świecie, złapał kolejny wiatr w żagle, gdy Donald Trump powołał go na stanowisko Department of Government Efficiency (DOGE). Jednak jego niepopularne decyzje, popieranie partii AfD, słynny salut (porównywany do "hajlowania") po zaprzysiężeniu prezydenta USA, znaczne opóźnienia w seryjnej produkcji Tesli, katastrofy komunikacyjne w niektórych modelach autonomicznych, ostentacyjne wyrażanie swojej dezaprobaty dla Ukrainy czy sensacyjna deklaracja o wyjściu USA z NATO(!) – w znaczący sposób spowodowały spadek sprzedaży elektrycznej Tesli.
fot. Aaron Schwartz/Cover Images/East News / East News
Dziś, po ujawnieniu jego drugiego oblicza, konfliktowość, przy wygórowanych ambicjach spowodowała, że niektórzy celebryci mówią wprost, że jazda Teslą to „obciach”.
W 2024 roku amerykańska marka sprzedała 1 789 226 aut, to dużo, ale ambicje Muska były większe, znacznie większe. Jak zauważyli analitycy, to był początek spadku notowań, od co najmniej, dziewięciu lat. Co więcej, decyzja samego Donalda Trumpa, czarodzieja, który podobno obwołał się królem już spowodował w Stanach Zjednoczonych spadek zaufania do samego prezydenta i jego rządu.
Wojna celna – niestety wymyślona przez Muska, zwalnianie pracowników, czy nawet złe decyzje nakazujące pracownikom federalnym wykazywanie swoich osiągnięć w specjalnych raportach, to tylko niektóre słabości prezesa Tesli. Choć nazywany jest prezesem najsłynniejszego elektryka w historii motoryzacji, to tak naprawdę niezbyt przykłada się do swoich obowiązków. Niestety, częste przykłady palenia się Tesli, wypadków modeli autonomicznych, a nawet niekontrolowany przebieg lotu rakiety, której szczotka spadły w Polsce, to nie wywołało żadnego odruchu skruchy. Ten człowiek ma jeden cel, pieniądze, polityczna kariera, popierania swojego szefa dopóki będzie sprawował urząd prezydenta.

Rok 2025 – pierwsze miesiące bieżącego roku nie zwiększyły Muskowi konta w banku, totalna zaspać, strata miliardów dolarów zabolała wizjonera, który nadal liczy na cud. Tym cudem miał być lot na Marsa i zatknięcie tam amerykańskiej flagi, co ogłosił niedawno sam prezydent Trump w obu izbach Kongresu. Przypomnijmy też, że Musk może wchodzić do gabinetu prezydenta Trumpa w nieformalnym stroju, zaś prezydentowi Zełenskiemu wytknięto brak etykiety.
"W styczniu 2025 roku europejscy klienci zarejestrowali o 46 proc. mniej modeli Tesli niż przed rokiem. W Chinach spadki sięgnęły 11,5 proc., a w Kalifornii, będącej najbardziej zelektryfikowanym stanem w USA, o 11,6 proc." – czytamy e-autokult.pl
Także w Polsce jest słabo, a spadek sprzedaży Tesli w dwóch pierwszych miesiącach wyniósł znacznie ponad 53 proc. Przypomnijmy, że min. Sławomir Nitras wezwał kierowców do bojkotu Tesli!
W 2024 roku, chyba po raz pierwszy Tesla straciła podium znacznie przegrywając z chińskim konsorcjum BYD. Nie jest to dziwne, gdyż BYD zarzuca nowościami, rozszerzając portfolio swoich elektryków, a ostatnio także hybryd plug-in.
Sytuacja Elona Muska, ekscentrycznego miliardera zmienia się, jak w kalejdoskopie, a jego konto w banku zaczęło topnieć, jak lodowce na Antarktydzie. Zgodnie z najnowszymi szacunkami Forbesa Elon Musk ma dysponować obecnie majątkiem w wysokości 347 mld dolarów. To oznacza, że w ciągu kilku miesięcy kontrowersyjny biznesmen stracił już 116 mld dolarów. Czy stać go będzie na lot na Marsa? Donald Trump ciągle w to wierzy, ale jego szalone wizje już zaczynają ciążyć Amerykanom.
redakcja autoflesz.com