Święta Wielkanocne obchodzimy w tym roku nieco skromniej niż zwykle. Sytuacja geopolityczna, wojna za naszą wschodnią granicą, jakikolwiek brak szacunku dla ludzkiego życia ze strony agresora - Rosji i Władimira Putina - jest dziś bardzo mocno odczuwalny przez naród ukraiński, sprzymierzeńców, w tym przywódców Unii Europejskiej. Przynajmniej tych... w zdecydowanej większości.
fot. Krzysztof Golec autoflesz.com / Kościół pw. MB częstochowskiej w Darłowie, święcenie pokarmów przebiega inaczej niż zwykle, przed kościołem na wspólnym stole...
Niestety, nie da się oddzielić tych świąt, od wojny w Ukrainie. Spróbujmy jednak pogodzić wodę z ogniem. U nas Wielkanoc, to to przede wszystkim religijne obrzędy związane z obchodami Zmartwychwstania Pańskiego. Należą do nich: Niedziela Palmowa, Droga Krzyżowa, tradycyjna święconka i msza rezurekcyjna.*
*/ Słowem "rezurekcja", pochodzącym od łacińskiego resurrectio (zmartwychwstanie) nazywamy uroczystą celebrację Wielkanocy. Msza rezurekcyjna to kulminacja całego Triduum Paschalnego, czyli najważniejszego okresu w katolickim roku liturgicznym, który obejmuje Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę.
W Ukrainie, nawet w Wielki Piątek spadały bomby kasetowe, nieco wcześniej w Sumy (zginęły 32 osoby, w tym dzieci).
Zanim przystąpimy do obchodów Świąt Wielkiej Nocy większość z nas przygotowuje się do tych świąt nie tylko duchowo. Popularna święconka, malowanie jaj (pisanki, kraszanki, inne wg regionalnej tradycji) muszą znaleźć się na wielkanocnym stole, jak również w koszyczku.
Pięknym zwyczajem jest dzielenie się jajkami, produktami z tzw. świątecznego koszyczka (koniecznie po poświęceniu). Przy rodzinnym stole, już od samego rana (niedziela) prawie wszyscy czekają na "lany poniedziałek" oraz tradycyjne potrawy - symboliczny zwyczaj dzielenia się „święconką”. Później najprawdopodobniej żurek, biała kiełbasa i ciasto. Dzieci jednak czekają na ten najważniejszy moment... co też przyniesie wielkanocny zajączek? Z tym bywa różnie, dla przykładu w Wielkopolsce, najmłodsi - jeszcze kilkanaście lat temu - szukali podarunków w symbolicznych gniazdach (skrytkach) odkrywanych przez dzieci.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Kościół pw. MB Częstochowskiej w Darłowie z XIV wieku, kościół franciszkanów, Sanktuarium MB Fatimskiej
Lany poniedziałek z kolei, to dzień szczególny, gdyż młodzi uwielbiają nadal oblewanie się wodą. Formalnie to już zakazane, ale zwyczaje pozostają.
Życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych bywają różne, ale wracając co skomplikowanej sytuacji geopolitycznej chcielibyśmy przede wszystkim zakończenia tej brutalnej, krwawej, niepotrzebnej wojny w Ukrainie. Niestety, nie ma się co łudzić, Ukraina nie ma szans wstąpienia do NATO, problemem może być też akces wstąpienia do Unii Europejskiej. Szkoda, że taki obraz, nasuwa się po niemal 100 dniach rządów prezydenta Donalda Trumpa. Władimir Putin nie chce zakończenia tej wojny, ale tego nadal nie przyjmują jastrzębie prezydenta Trumpa. Powtarza się stara retoryka przywódców państw, ślą wyrazy oburzenia, zaklinają rzeczywistość i nadal nie podejmują szybkich działań dot. zwiększenia wydatków na obronność.
Przypomnijmy tylko, że wg buńczucznych zapowiedzi zakończenia wojny w 24 godziny po zaprzysiężeniu, prezydent Trump miał ogłosić światu pierwszy sukces. Później był kolejny termin... przed Świętami Wielkanocnymi. Dziś już niewielu wierzy, że to właśnie prezydent Trump zakończy tę wojnę.
Niestety Ukrainie grozi rozbiór - Krym już jest utracony, a Putin chce nadal więcej i... więcej.*
*/Przede wszystkim Krymu i Sewastopola, dalej zajętych częściowo obwodów (chersoński, doniecki, ługański i zaporoskie). Z podniesioną głową wyjawił także żądania dot. wycofania wojsk NATO i art. 5.
No tak powiedzą niektórzy, to nie nasza wojna, jak jastrzębie Trumpa, ale konflikt zbrojny może rozlać się na Europę, przy biernej postawie Unii Europejskiej. Sami nie damy rady, nawet przy kolejnych zamówieniach ciężkiego sprzętu, samolotów wielozadaniowych czy ogłoszenia poboru.
Czy potrafimy jednak pogodzić waśnie pomiędzy stronami, czy potrafimy wybrać prezydenta, męża stanu, który choć raz powiedziałby, że nie musimy całować D. Trumpa w pewną część ciała.
redakcja autoflesz.com