Stellantis tonie w długach – to koniec na chińskim rynku

Stellantis to jeden z większych  koncernów motoryzacyjnych, ale ostatnio nie wiodło się tej grupie najlepiej. Bossowie myśleli o nowych inwestycjach w Chinach, w piekle aut elektrycznych. Przeliczyli się!

Chiny  i bossowie licznych koncernów w Państwie Środka nie tolerują słabeuszy.  Nierentowne inwestycje,  olbrzymie długi koncernu, zielone światło dla aut spalinowych  to źródło problemów, które  zmusiły szefów Stellantisa do odwrotu z rynku chińskiego. I to z przytupem!

Przypomnijmy, już na początku br.  sąd w Changsha ogłosił upadłość spółki joint venture GAC/Stellantis. Było to wspólne przedsięwzięcie GAC i Fiat Chrysler Automobiles, z ambitnym planem  inwestycyjnym 17 mld juanów (ok. 2,3 mld euro). Miały powstać dwie fabryk w Guangzhou i Changsha produkującej łącznie  300 tys. pojazdów. Stellantis nigdy osiągnął takiego wyniku, co więcej, ekspansja chińskich elektryków w zetknięciu z modelami spalinowymi zmiotła z rynku marzenia Carlosa Tavareza i jego następcy (od czerwca 2025 r.) Antonio Filosa.

Dziś dowiadujemy się, że Stellantis jest zadłużony na sumę ok. 8,1 mld juanów (ok. 1,1 mld dolarów). Wszelkie działania mające na celu spłatę długu nie przyniosły rezultatu.

„Po wszczęciu restrukturyzacji w 2022 r. i braku porozumienia z wierzycielami (w tym GAC) , sąd podjął decyzję o likwidacji spółki. To oznacza konieczność rozliczenia się z ogromnymi długami oraz całkowite wycofanie Stellantisa z chińskiego rynku” - czytamy w oświadczeniu.

Bankructwo oznacza definitywny koniec azjatyckiej strategii Fiat–Chryslera zapoczątkowanej przez b. CEO Fiata Sergio Marchionne. 

Stellantis to międzynarodowy koncern motoryzacyjny, powstały w wyniku fuzji Fiat Chrysler Automobiles i Grupy PSA. Firma jest właścicielem wielu znanych marek samochodowych, takich jak Peugeot, Citroen, Fiat, Jeep, Dodge, Chrysler, Alfa Romeo, Maserati i Opel.

redakcja autoflesz.com

Źródło: Bloomberg

Publish modules to the "offcanvas" position.