Sebastian Mikosz nowym-starym prezesem PLL LOT

Rada Nadzorcza PLL LOT wybrała Sebastiana Mikosza na stanowisko nowego-starego prezesa spółki. Przypomnijmy, że obecny prezes zastąpił Marcina Piroga i od tego czasu pełnił jego obowiązki. Wcześniej, w latach 2009-2010 był już prezesem PLL LOT.

fot. materiały prasowe, LOT \ kolaż autoflesz.com

 

Czym się wsławił obecny prezes dla spółki skarbu państwa (67,97 proc. udziału, TFS Silesia - 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników)? Przede wszystkim tym, że zadarł ze związkami zawodowymi, zwolnił grupę 400 pracowników, lobbował ze Boeningiem 787 Dreamliner.

Mimo to, Mikołaj Budzanowski, minister skarbu jest zadowolony z dokonanego wyboru. Ważniejsze jednak są sprawy finansowe spółki i szybka restrukturyzacja. Tylko czy LOT już nie zjada własnego ogona? Pierwsza transza 400 mln złotych przyznanych przez skarb państwa to jedynie kropla w morzu potrzeb przedsiębiorstwa. Czy będą dalsze, o które prosił poprzedni prezes?

Minister Budzanowski, którego los w rządzie premiera Tuska zależy od wyników o kondycji PLL LOT powiedział w środę, że został już uruchomiony program restrukturyzacji i oszczędności w spółce.

- Opracowany i wdrażany jest program redukcji zatrudnienia. Spółka rozpoczęła zwolnienia grupowe oraz ograniczyła niektóre połączenia lotnicze - powiedział Budzanowski dziennikarzom

Aczkolwiek minister w ogóle nie ustosunkował się do „uziemionych” Dreamlinerów, które nadal nie mogą wykonywać rejsowych lotów z powodu wykrytej awarii zasilania (wadliwe akumulatory). Ponadto tragiczna sytuacja w podwarszawskim Modlinie, prawdopodobnie wymiana od podstaw całego pasa startowego, już powinna spowodować tsunami w PLL LOT. Tymczasem port w Modlinie tylko produkuje kilkumilionowe straty, w każdym tygodniu postoju. To jedna z większych wpadek 2012 roku obok polskich autostrad, podczas wyścigu do Euro 2012. Dziś mamy tylko pokłosie tych decyzji.

ShellWygląda na to, że wybór nowego-starego prezesa był oczywisty dla ministra skarbu. To tylko pozory, wybrano go stosunkiem głosów 5:3. Ponadto, jeszcze przed ogłoszeniem wyboru Mikosza, Związek Zawodowy Personelu Pokładowego wystosował list do ministra, w którym nie zgodził się na to, by Mikosz ponownie kandydował. Wynik już znamy.

Życzymy nowemu-staremu prezesowi, aby pokonał wiszące fatum na polskim przewoźnikiem. Z drugiej strony trzeba mieć trochę odwagi, aby zwolnić kilku liderów związków zawodowych. Czekamy zatem na pierwsze posunięcia nowego prezesa.

 

Źródło: tvn.24

 

Publish modules to the "offcanvas" position.