To może być wiadomość dnia, szczególne dla fabryki w Tychach, która jest w trakcie zwalniania 1450 wykwalifikowanych pracowników z powodu... braku zamówień na Fiata Pandę, jak również słabą sprzedaż Fiata 500. Aczkolwiek to tylko oficjalne powody przedstawione przez Sergio Marchionne, który odebrał Tychom produkcję nowej Pandy. Okazuje się jednak, że jest szansa na produkcję małolitrażowej "pięścetki". Czy to właśnie jest finał zapowiadanej wizyty wicepremiera Piechocińskiego we Włoszech?
fot. Fiat
Jak poinformował serwis "Automotive News Europe", najnowsza generacja "pięćsetki" będzie produkowana w Tychach. Zakład ma moce przerobowe, jest najnowocześniejszym zakładem w Europie, a nowe miejsca pracy mogą dodać nadziei.
Przypomnijmy, że Fiat 500 produkowany jest obecnie w dwóch zakładach: fabryka Tychach i w Toluca, Meksyk. Od 2015 roku cała produkcja Fiata 500 najnowszej generacji ma wychodzić z tyskiej taśmy montażowej. Stąd będą eksportowane na wszystkie rynki świata.
Nowy model ma być produkcją globalną, jak nowa Micra czy Peugeot 301. Obecna generacja Fiata 500 znacznie różni się specyfikacją, dla Europy i USA. Marchionne postanowił znacząco zredukować koszty produkcji, szczególnie w zakładach w Toluce, gdzie planowano wydać ok. 550 mln dolarów na przystosowanie zakładów do produkcji 120 tys. małolitrażowych Fiatów.
To dobre rozwiązanie, aczkolwiek nadal nie potwierdzone przez samego Sergio Marchionne. Musimy poczekać na oficjalny komunikat.
Źródło: Automotove News Europe