Rumuński zespół Renault Dacia zatrzymał w środę produkcję na swojej linii montażowej w Mioveni. Powodem nieplanowanej przerwy jest strajk pracowników wynikający ze sporu o płace, podała spółka. Samochody Dacii sprzedają się jak cieple bułeczki, a pensja stoi jak masło w lodówce.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Prowadzimy obecnie negocjacje układu zbiorowego pracy - powiedziała Anca Oreviceanu, rzeczniczka Dacii
- Nie wiemy, jakie uzgodnienia wypracujemy w celu wznowienia produkcji - dodała
Lokalne media donoszą, że strajkujący pracownicy domagają się od Dacii 25 proc. wzrost wynagrodzeń. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Dacii w zeszłym roku wynosiło 3.700 lei (836 euro), dla porównania średnia krajowa płaca wynosi 2.100 lei.
Związkowcy nie byli dostępni dla dziennikarzy aby udzielić komentarza.
Dacia jest największym w Rumuni eksporterem, odpowiadającym za około 3 procent produktu krajowego brutto, z czego ponad 90 procent produkcji sprzedawana jest za granicą. Gospodarka Rumunii jest w UE drugim najbiedniejszym krajem, gdzie w zeszłym roku odnotowała wzrosła o 0,3 procent i na 2013 rok prognozowany jest wzrosnąć na poziomie 1,5 procent.
Mocno dotknięta przez światowy kryzys gospodarczy i finansowy Rumunia pogrążyła się w głębokiej recesji w 2009 roku i zmuszona została do zwrócenia się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego o pomoc.
Sukcesem Dacii okazały się tanie pojazdy, bardzo popularne na surowych rynkach europejskich, a sprzedaż wzrosła zdecydowanie w porównaniu do głównej marki-matki Renault, która w dalszym ciągu traci udziały w rynku i regionie.
W zeszłym miesiącu, sprzedaż Dacii w krajach UE i EFTA wzrosła o 15,4 procent, jak wynika z danych organizacji przemysłu ACEA, podczas gdy sprzedaż marki Renault spadła o 14,8 proc.
Dacia w zeszłym roku sprzedała około 360 tys. samochodów na całym świecie, co stanowi wzrost o 4,8 procent do roku 2011.
Opracował: Artur Kania
Źródło: Autonews
