Temat ten powraca jak bumerang. Za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego upierano się nawet, aby na stacjach było kilka rodzajów biopaliw, co więcej, bez prawa wyboru przez kierowcę. Pomysł z biopaliwami pewnie był dobry, ale wykonanie katastrofalne.
fot. autoflesz.com | czy do silników samolotów ultralekkich też będziemu zmuszeni stosować biopaliwo. Na dziś ROTAX nie toleruje takich wynalazków
Unia Europejska pracuje obecnie nad takimi rozwiązaniami, aby znaleźć złoty środek dla producentów niekorzystnie wypowiadających się o biopaliwach np. Opel, Nissan czy Mercedes-Benz.
Z drugiej strony zastanawia fakt, że UE tak mocno upiera się na okoliczność stosowania paliw pochodzących z krakingu ropy naftowej. Skoro urzędnicy w Brukseli tak dbają o ochronę środowiska, to dlaczego nie podniosą do rangi problemu stosowanie sprężonego metanu czy większego wykorzystania samochodów hybrydowych i elektrycznych. Odpowiedź jest prosta, lobby związane z bioestrami jest na tyle duże, iż wytworzone ciśnienie wokół tej sprawy znalazło doskonały punkt podparcie w Brukseli.
– Część producentów nie zaleca stosowania biopaliw ze względu na niekorzystny wpływ na silniki samochodów i potencjalnie można nawet utracić gwarancję, stosując takie paliwa – powiedział Piotr Michalczyk, ekspert ds. sektora motoryzacyjnego w PwC
Do 2018 udział biopaliw w Polsce ma wynosić 8,5 proc.
Począwszy od 2007 roku UE zobowiązała państwa członkowskie do systematycznego zwiększania biokomponentów w paliwie stosowanym w transporcie drogowym – aż do 10 proc. do 2020 roku. Powód zawsze ten sam – walka z globalnym ociepleniem. Przypomnijmy, że w Polsce udział ten wyniósł ok. 5,79 proc. na koniec ubiegłego roku (dane Urzędu Regulacji Energetyki). Docelowo, do 2018 roku biopaliwa mają stanowić już 8,5 proc.
Ciekawostką zanotowana podczas prac Komisja ds. Środowiska w Brukseli było ograniczenie biopaliw tzw. pierwszej generacji (rzepak, kukurydza, trzcina cukrowa) na rzecz... glonów i wodorostów. Głosowanie nad tym projektem ma się odbyć zaraz po wakacjach w Strasburgu.
Źródło: Newseria
Paliwo z glonów
Algi jako jedne z najpowszechniej występujących glonów są odpowiedzialne za ponad połowę światowej produkcji materii organicznej, na drodze konwersji dwutlenku węgla w procesie fotosyntezy. W odpowiednich warunkach mogą one przekształcać energię promieniowania słonecznego efektywniej niż zaawansowane ogniwa słoneczne, podwajając swoją masę kilkukrotnie w ciągu dnia.
Z glonów można także wytwarzać olej, np. z algi jednokomórkowej można otrzymać - z jednego hektara - około 50 tys. litrów oleju rocznie. Dla porównania podajemy, iż z tej samej ilości otrzymamy 6 tys. dla oleju palmowego czy tysiąc z upraw słonecznika. Tak otrzymany olej może być następnie przetworzony na pełnowartościowe biopaliwo, mogące zasilać różne pojazdy, począwszy od traktorów, maszyn drogowych czy samolotów.
Potencjalne możliwości produkcji paliwa tą metodą dostrzegły już największe koncerny paliwowe. Shell nawiązał współpracę z hawajską HR Biopetroleum, która hoduje algi w zbiornikach z wodą morską, aby zbadać, która odmiana glonu wyprodukuje największe ilości oleju roślinnego. Z kolei Chevron kooperuje z kalifornijską Solazyme specjalizującą się w produkcji genetycznie modyfikowanych odmian alg dla przemysłu farmaceutycznego. Odmiana wyprodukowana przez Solazyme produkuje mieszaninę olejów, dzięki energii dostarczanej do plantacji w postaci różnych cukrów. Pozwala to na całodobową produkcję paliwa bez udziału światła.
Inna amerykańska firma Sapphire Energy twierdzi, że wyprodukowała genetycznie zmodyfikowaną odmianę zdolną do wyprodukowania paliwa mogącego bezpośrednio zastąpić ropę naftową. Specjaliści szacują, że koszt baryłki tak produkowanej „zielonej ropy” wyniesie 60 dolarów czyli mniej niż połowa aktualnej ceny ropy naftowej.
Glony potrzebują do rozwoju dwutlenku węgla
Naukowcy są entuzjastycznie nastawieni do alg. Jak wszystkie rośliny, do wzrostu potrzebują one dwutlenku węgla, którego nadprodukcji chcemy się za wszelką cenę pozbyć. Glony, chłoną CO2 jak gąbka, a biodegradacja tego tego gazu - dotąd magazynowanego w podziemnych sztolniach - może okazać się zbawienna dla naszej planety.
Źródło: Portal Energie Odnawialne
więcej: http://energia-odnawialna.info/content/view/48/2/