Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał tę sprawę długo, ale wynik jest miażdżący dla rządu premiera Tuska. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", budżet państwa wypłaci blisko mld zł odszkodowań za błąd b. minister.

Sprawa może nie ma mocnego związku z klasyczną motoryzacją, ale dotknęła także pracowników (przymusowych emerytów) kilku polskich zakładów motoryzacyjnych (Tychy, Gliwice, Jelcz).
Przypomnijmy, Jolanta Fedak stała na stanowisku zakazującym łączenia pensji z emeryturą. Trybunał Konstytucyjny uznał to za bezprawne. Pani minister z całą pewnością nie poniesie konsekwencji, ale pieniądze emerytom trzeba wypłacić wraz z odsetkami. To z kolei spowoduje kolejny atak chandry u min. Rostowskiego.
Gdzie uszczknąć, co obłożyć akcyzą (od 1 listopada CNG, większa akcyza na alkohole i papierosy), komu zabrać? A sprawa wydaje się być prosta, obniżyć pensje posłom i senatorom, zabrać „czternastki”, opanować chaos tzw. płac kominowych, ukarać 1/30 ministrów którzy lekką ręką wydali miliony niezgodnie z prawem, zakazać zakupu nowych, bardzo drogich aut dla ministerialnych urzędników, mocno przefiltrować wydatki posłów na paliwo i rozmowy komórkowe czy przeloty samolotami. To na dobry początek!
Niestety, to mżonki, bo premier Tusk już "zaklepał" milion złotych w budżecie na nagrody dla swoich wiernych urzędników.
Przypomnijmy, że sprawa o której piszemy była elementem programu 50+, czyli zwiększenie aktywności zawodowej osób po 50. roku życia. Na samym początku ustalono, że pracujący emeryci mogą pobierać świadczenia emerytalne, jednak z czasem min. Fedak wprowadziła zmiany. Emeryci, często bardzo kompetentni fachowcy, musieli do końca września 2011 roku, odejść z pracy, bo zmiana projekty MP skutkowało zawieszeniem świadczeń emerytalnych przez ZUS.
Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", pomysł ministerstwa był niezgodny z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa. ZUS musi teraz wypłacić Polakom emerytury zawieszone od 1 października 2011 r. wraz z ustawowymi odsetkami (z uwzględnieniem waloryzacji). Teraz, emeryt, aby odzyskać rekompensatę musi wystąpić z wnioskiem do ZUS, w ciągu 12 miesięcy od dnia wejścia w życie przepisów.
Źródło: Gazeta Wyborcza, fakt.pl