TATA praktycznie nie istnieje Polsce, chociaż niektórzy dealerzy sprzedają najtańsze na polskim rynku auta. Indyjski producent nie daje jednak za wygraną, po niepowodzeniach z niskobudżetową wersją Nano chce ponownie zaatakować przyczółki. Czy ma szanse, popatrzmy na tę konstrukcje, która dotąd była utajniona.
fot. TATA, materiały prasowe
Można powiedzieć, że to całkowicie nowa linia, choć ma wiele wspólnego z Nano. Nadwozie wykonano z lekkich materiałów kompozytowych, jak francuskie autka AIXAM. Montaż całego szkieletu ma być uproszczony w tzw. technologii modułowej.
Jeśli chodzi o napęd, to bardzo możliwe jest zatrudnieniu dobrego znajomego czyli motoru Fiata 998 ccm i 78 KM (mówi się nawet o 90 KM). Nasze jaskółki podpowiadają, że w odwodzie strategicznym trzymany jest także motor Diesla 0,9 TwinAir. Ale to tylko przystawka, daniem głównym będzie osobo głównego stylisty - Marcello Gandini. To ten sam człowiek, który projektował Fiata 132, Lamborghini Miura, Lancię Stratos, Lamborghini Diablo oraz pierwszą generację BMW Serii 5.
Pierwsza publiczna prezentacja ma się odbyć na Salonie w Genewie.
Źródło: Bloomberg
Od redakcji: dodajmy, że TATA ma w swojej ofercie model Nano CNG, z silnikiem 624 ccm i mocy 38KM, a niedługo zaprezentuje model eMO-C, pierwszy elektryczny minivan. W przyszłym roku Ratan Tata właściciel Jaguara i Land Rovera planuje wejść na rynek z modelem hybrydowym.