Jeden z najsłynniejszych torów wyścigowych na świecie ma poważne problemy. Państwowa firma, która zarządza Nurburgringiem nie jest w stanie wywiązać się ze zobowiązań finansowych.

fot. nurburgring.org.pl
Chyba najsłynniejszy tor na świecie, już od kilku lat miał problemy finansowe. Już w 2002 roku postanowiono poprawić sytuację finansową toru dobudowując centrum biznesowe, hotel i park rozrywki. 80 milionów euro z subwencji na 215 mln mieli pokryć prywatni inwestorzy, jednak koszt inwestycji okazał się wyższy niż zaplanowano. Inwestorzy się wycofali, co było gwoździem do trumny - aż 413 mln euro długu.
Kraj związkowy Nadrenia-Palatynat, będący właścicielem 90 procent Nürburgring GmbH, został zmuszony do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości po tym, jak Komisja Europejska odmówiła przyznania kolejnych 13 milionów euro dotacji dla toru.
Niemiecka gazeta Rhein-Zeitung donosi, iż firma zarządzająca torem ma aż 413 milionów euro długu, z czego 330 milionów przypada na pożyczkę przyznaną przez bank ISB, a 83 miliony to inne zaległe koszty.
Dobra wiadomość jest taka, że sam tor Nürburgring przetrwa w obecnej lub innej postaci, jednak ogłoszenie bankructwa oznacza utratę przez państwo milionów euro w postaci podatków, a także swoistą zagładę finansową dla miasteczka Nürburg, w którym znajduje się tor.
Źródło: Carscoop, informacja Mototarget.pl