Widzieliśmy już chyba niemal wszystkie sztuczki z olejem silnikowym. Tej jeszcze nie. Zresztą popatrzcie sami.
{youtube}s9ZQF9waNSs{/youtube}
Ciekawe co na to szacowna marka powie, chociaż z całym szacunkiem, blondynka zakupiła litr markowego oleju Fuchsa, to nie jesteśmy do końca przekonani czy był to faktycznie olej. Korek jakoś lekko się odkręcił, a nasza bohaterka bez ceregieli „dolała olej do silnika”. Nieważne, czy to tylko gra, czy zabieg marketingowy, ubaw po pachy!
Do następnego roku, ale pamiętajcie, nie "dolewajcie oleju do silnika" – tak jak na tym wideo.
Wyszukał: inż. Artur Kania
Źródło: YouTube