PGNiG i b. już pani prezes Grażyna Piotrowska-Oliwa w euforii wypowiadała się na temat gazu łupkowego w Polsce. Stan nieuzasadnionego podniecenia wykazywali też niektórzy ministrowie w rządzie Donalda Tuska. Dziś, to już nie jest jednak temat na pierwsze strony gazet. Dlaczego? Bo już koniec marzeń o taniej energii. Przyznają to sami Amerykanie.
{youtube}-vbl5suEapU{/youtube}
W USA już odpuścili - gaz łupkowy nie przyniósł spodziewanych korzyści
Potwierdzają to ostatnie badania w Stanach Zjednoczonych, z których wynika, iż nie jest to już dochodowy biznes dla firm zajmujących się wydobyciem tego surowca. Prawdopodobnie gwoździem do trumny była też niechęć rolników, farmerów i właścicieli działek, który nie byli przekonani o "nieinwazyjnej metodzie" wydobycia (szczelinowania).
W Polsce już kilka firm kanadyjsko-amerykańskich wycofało się z tego interesu. Choć nie ma u nas większego problemu z rolnikami (jak w Stanach Zjednoczonych), to ostanie badania nie potwierdziły szacunkowych danych o polskich, bogatych złożach. Co więcej, próbne odwierty była horrendalnie drogie. Wygląda na to, że powoli powietrze uchodzi z nadmuchanego balonu.
Przypomnimy, że sam premier Tusk dmuchał ile miał sił w płucach. Dziś się okazuje, że to ani dochodowy, ani tani, ani ekologiczny odwiert w głąb ziemi. Wygląda na to, że znów przestaniemy obrażać się na Rosjan i Gazprom, bo gazoport w Świnoujściu nadal ma znaczne opóźnienia w harmonogramie prac.
- Eksperci z firmy IHS Herold tłumaczą, że boom łupkowy nie przyniósł oczekiwanych zysków zarówno koncernom energetycznym, jak i inwestorom. Wydatki na koncesje, sprzęt i eksploatację złóż systematycznie przewyższają, od 2008 roku, dochody ze sprzedaży gazu i ropy łupkowej. Mniejsze nakłady kapitałowe w złoża w północnych stanach USA, oznaczają mniej odwiertów i spadek wydobycia – pisze Sylvia Leibrich, Süddeutsche Zeitung
Niemcy też ostrożni
Również w Niemczech ograniczono eksploatację gazu łupkowego, a kontrowersyjna metoda szczelinowania hydraulicznego nie daje spokoju zarówno przeciwnikom, jak i zwolennikom tego biznesu.
Na tę chwilę eksperci już wiedza, że wydobycie niemieckiego gazu tą metodą jest droższe niż w USA. Polska jest dotąd na przedpolach marzeń o wielkim bogactwie i samowystarczalności. Przypomnijmy, że taki parasol ochronny stawiali niektórzy ministrowie rządu premiera Tuska. Politycy, w tym min. Sikorski też dmuchali w ten balon. Dziś balon jest mocno rozszczelniony, obietnice były bez pokrycia, a wielkie inwestycje gazowe skrojone na wyrost.
- Zaplanowane na ten rok prace wiertnicze metoda szczelinowania hydraulicznego takich firm jak: San Leon, BNK Petroleum oraz 3Legs Resources, pozwolą odpowiedzieć na pytanie czy w Polsce istnieją atrakcyjne złoża gazu łupkowego – uważa Kamlesh Parmar, dyrektor firmy 3Legs Resources
Co z tego wynika?
Znikają stacje tankowanie CNG z mamy Polski, b. minister Rostowski przytrzasnął w imadle głowy rodaków mających chęć eksploatować samochody na gaz ziemny (dotąd względnie tani). Mówiąc wprost dowalił akcyzę, zarżnął sektor gazowy, odszedł w cieniu skandalu.
Co na to inni tzw. zastępcy. Cóż, teraz zajmują się tylko wyborami do Europarlamentu. Pomagają w tym usłużne media, w myśl zasady – zwycięzców się nie sądzi.
- przeczytaj: ceny paliw poszybują w górę
Źródło: Sylvia Leibrich,Süddeutsche Zeitung, YouTube