Czytając prasę motoryzacyjną można odnieść wrażenie, że samochody kupują w większości mężczyźni. Toyota Carter Gdańsk jest zdecydowanie odwrotnie. Potwierdziło się to także w przypadku samochodów z odpisem VAT, czyli tak zwanych kratek.
fot. Toyota Carter
- W styczniu ponad 70 procent transakcji w naszym salonie zawarły panie. To właśnie one decydowały, że nowy samochód w firmie będzie właśnie Toyotą - mówi Maja Lesińska, Toyota Carter Gdańsk
- Kobiety są przy tym zdecydowanie bardziej praktyczne. Widać to po tym, jak przebiegał wybór koloru, silnika i wyposażenia - dodaje Lesińska
W większości przypadków w salonie Cartera jako pierwszy pojawia się mężczyzna. Zwykle interesują go droższe modele. Z większym zainteresowaniem ogląda żywe kolory i mocniejsze silniki. W wielu przypadkach prosi o pokazanie sobie także sportowej Toyoty GT86. Po wzięciu zestawu cenników i katalogów pan znika.

Pojawia się po kilku dniach w towarzystwie współpracownicy lub partnerki, która uprzednio przygotowana, często po wizycie w innych salonach pyta o konkrety i dokładnie analizuje finansowanie oraz, na przykład, zużycie paliwa. Na tym etapie rozmowa schodzi zazwyczaj na stonowane kolory i realną wypadkową wyposażenia i ceny modelu. To panie przeprowadzają też wszelkiego rodzaju negocjacje i to one na koniec wyciągają pieczątki, albo kartę kredytową. A mężczyzna, w ostatnim momencie spogląda jeszcze przez chwilę w stronę modelu GT 86.
Źródło: Maja Lesińska, Dyrektor Handlowy/ Toyota Carter Gdańsk