O tym, że napędy hybrydowe nie są takie słabiutkie przekonał nas już stajnia Toyoty i Lexusa, szczególnie ostatni model GS 450h. Teraz pojawia się kolejny gracz na rynku – nowy Jaguara C-X75.

fot. WCF
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pojemność jednostki napędowej. O ile Lexus GS 450h czy RX 450h ma słuszną pojemność silnika iskrowego, o tyle Jaguar zadziwia cherlawą pojemnością czterech cylindrów - jedynie 1600 ccm.
Jednak nie jest to informacja na tyle sprawdzona, aby twierdzić, iż ten supercar trafi do seryjnej produkcji. Tak czy owak, pod maską jednostka 1,6-litra plus motor elektryczny; w efekcie łączna moc to aż 500KM. Ciekawostką jest tu podwójnie doładowany silnik iskrowy i… wysokie prędkości obrotowe (silnik kręci do 10 tys. obr./min). Pikantne informacje producent zostawił na deser. Napęd nie ma zdławionej prędkości maksymalnej – bolid rozpędza się do 322 km/h. Oznacza to, że pierwszą setkę połyka w niecałe 3 sekundy. To już zagraża Porsche 918 Spider.

fot. WCF
Niestety wadą są tu dość ciężkie, chłodzone akumulatory hybrydowe, ważące 200 kg! Jeśli pytacie o cenę, to producent unika szczegółów, ale magazyn Autocar podaje, z mogą oscylować w granicach 800 tys., a nawet milion dolarów.
Źródło: Wordcarfans, Autocar