Minister Szczurek uruchomił procedurę przetargową na wynajem dziesięciu limuzyn dla resortu finansów

Władza nadal  nic nie robi sobie z trudnej sytuacji Polaków, przynajmniej tej jego zdecydowanej większości. Ministrowie zawsze mieli klawe życie i najlepsze samochody. Z tego założenia wychodzi nowy minister finansów Mateusz Szczurek, który uruchomił przetarg na 10 luksusowych limuzyn.

fot. autoflesz.com

W odruchu dobroci pan minister wyliczył, że wynajem będzie tańszy niż zakup pachnących świeżym lakierem: Audi A6, Skody Superb czy Citroena C5. Pewnie ma rację, tylko że taki wynajem kosztuje 30 tys. złotych miesięcznie. Kogo, oczywiście  podatników!

Ministerialni urzędnicy najwidoczniej nie chcą jeździć limuzynami b. ministra Jacka Rostowskiego. Podobno są zbyt stare. Cóż, zupełnie inaczej ten temat widzą handlarze z autokomisów w Gniewnie: (...) dobre sobie, 5-letnie auta za stare – mówią i zaśmiewają się do rozpuku

Co ciekawe, motory tych limuzyn mają konkretne pojemności skokowe, nie mniej niż 2,0- litry. Do tego klimatronik, automatyczna skrzynia biegów i inne wodotryski, jak np. wysokiej klasy system audio Bose czy niezależne ogrzewanie.  Pewnie chcą dobrze słyszeć co też do powiedzenia ma pan Jan Vincent Rostowski, który przerżnął wybory do europarlamentu. Oczywiście był tzw. spadochroniarzem w Bydgoszczy!

 

Źródło: fakt.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.