Rynek Nowomiejski na jeden dzień zamienił się w zieloną łąkę. Tysiące torunian wzięło udział w wielu atrakcjach z okazji "Śniadanie na trawie". Tak było rok temu, 14 czerwca br. nowa edycja!
fot. Toyota Toruń
Już po raz szósty Pracownia Zrównoważonego Rozwoju zaprosiła torunian na rodzinną akcję "Śniadanie na trawie". Kilka tysięcy metrów kwadratowych zielonej trawy pokryło 8 czerwca niemal cały Rynek Nowomiejski. Pojawiły się stoiska z sokami naturalnymi, ekożywnością, pracownie plastyczne oraz techniczne. Była możliwość zbudowania własnoręcznie budki dla ptaków i poznania ich wielkiego świata. Na scenie przez cały dzień prezentowały się regionalne zespoły muzyczne oraz taneczne. Tysiące torunian, z kocami i biwakowymi koszykami, rozgościło się na zielonej trawie i korzystało z czerwcowego słońca.
W programie sobotniego święta znalazł się również akcent motoryzacyjny, przygotowany przez naszą stację Toyota Bednarscy. Idealnie do charakteru "Śniadania na trawie" wpisały się dwa ekologiczne samochody - Toyota Prius i najnowszy, hybrydowy Auris.
Sporym zainteresowaniem cieszył się zwłaszcza ten większy "elektryk". Najmłodsi uczestnicy "Śniadania", z pomocą swoich rodziców i dziadków, mogło wykazać się zdolnościami plastycznymi, malując kolorowymi farbkami... Toyotę Prius. W kilkadziesiąt minut biało-perłowy lakier został przykryty kolorową warstwą plakatówek, od opon aż po dach. Dzieciaczki nie kryły radości z możliwości upiększenia naszej "hybrydy", za co im bardzo dziękujemy.
fot. Toyota Toruń
Tuż obok "elektrycznych" Toyoty powstał mini-tor, przygotowany specjalnie dla potężnego "Monster Trucka". Zbudowana przez Fabrykę Dobrych Pomysłów zdalnie sterowana replika Toyoty Hilux, musiała pokonać karkołomne przeszkody - hopę oraz drewniany mostek. Efektowny tor przeszkód okazał się niestety dla "Monstera" dość wymagający. Po godzinie lotów i jazdy bokiem po mostku posłuszeństwa odmówił układ kierowniczy. Szybka akcja serwisu pozwoliła "Monsterowi" powrócić do akcji. Chętnych do jazd elektrycznym Hiluxem nie brakowało, a za sterami "zasiadały" nawet dziewczynki. Gorące słońce i nadmiar energii kierowców sprawiły, że tym razem awarii uległ silnik. "Monster" musiał się poddać i trafił na dłuższy czas do serwisu. Prius był bardziej odporny i po szybkiej akcji specjalistów od mycia parą, powrócił do salonu.
Kolejne "Śniadanie na trawie" 14 czerwca br. Będzie ciekawie.
Toyota Bednarscy, Toruń