Tegoroczne wakacje rozpoczęły się od kilku niecodziennych przypadków z osobnikami niezrównoważonymi lub pod wpływem środków odurzających. Przypomnijmy jedynie dwa wypadki dotyczące użycia broni w stosunku do napastnika, rajd „Froga” powodujący zagrożenie w ruchu lądowym, dziś stajemy w obliczy szarży na „Monciaku” w Sopocie.
fot. onet.pl
Szaleńczy rajd kierowcy w Sopocie, kierującego Hondą Civic, to tylko pokłosie ostatnich wydarzeń. Nadal polskie prawo nie potrafi sobie poradzić z notorycznymi piratami, a w tym ostatnim przypadku potencjalnymi zabójcami. No bo jak wytłumaczyć szaleństwo 32-latka, który rozmyślnie wjeżdża na molo i taranuje przechodniów, co więcej, powtarza swój atak z niezwykłą furią. Dopiero drzewo i reakcja ludzi zatrzymała szarżę mieszkańca Redy, wcześniej notowanego za rozboje i pobicia.
Choć policjanci nie stwierdzili szarzy po tzw. spożyciu, to dewiant najprawdopodobniej był pod wpływem narkotyków.
W nocnej szarzy na sopockim molo ucierpiało aż 22 spacerowiczów, gości, wczasowiczów, w tym kilku poważnie. Oficer dyżurny Wojewódzkiej Stacji Koordynacji Ratownictwa w Gdańsku Wiesław Obłoński poinformował, że trzy osoby poszkodowane w tym wypadku odniosły poważne urazy kończyn i twarzoczaszki.
Źródło: IAR, onet.pl