Seryjny LF LC z wolnossącym silnikiem – ponoć - nie był narowistym bolidem. Ponad 430 KM, lekkie nadwozie dawało spory zastrzyk endorfin. Po debiucie w 2012 roku inżynierowie postanowili podkręcić co nieco pod maską. Kolejną niespodzianką ma być napęd AWD.
fot. Carscoops
Decyzja, ponoć już zapadła, aczkolwiek szczegóły trzymane są w tajemnicy. Nasze jaskółki ustaliły, że podstawowa wersja ma dostać wolnossący silnik V8 strojony na co najmniej 450 KM. Limitowane modele mają dostać sterydowy zastrzyk i motor podwójnie doładowany o pojemności 5,0-litrów. Moc takiego giganta wzrośnie do 600 KM. Ortodoksyjni kierowcy z okolic Kalifornii mogą starać się o wersję hybrydową o łącznej mocy 500 KM.
O szczegółach będziemy informować. Niewykluczone, że powstanie także wersja AWD.
Źródło: Bloomberg, Carscoops