Gazprom naciska na koncern Saipem? Ślimaczy się budowa terminala w Świnoujściu

Pisaliśmy niedawno, że premier Tusk uspokaja Polaków w sprawie gazoportu, tłumacząc iż terminal będzie gotowy jeszcze w tym roku. Pisaliśmy też, że główny wykonawca włoskie konsorcjum Saipem zażądało aneksu do mowy (kolejne przedłużenie terminu i dodatkowe opłaty). Dziś „Rzeczpospolita” donosi, iż powiązania biznesowe Włochów z Gazpromem mogą zakłócić dobre samopoczucie premiera.

 fot. Reuters

- Gazprom i Saipem łączy wiele wspólnych interesów. Dzięki nim Rosjanie 
wywierać mogą nacisk na Włochów, by się nie spieszyli z budową terminala - donosi "Rzeczpospolita"


Macki Rosjan sięgają dalej niż przypuszczają skompromitowani ministrowie rządu premiera Tuska. Gazprom zrobi wszystko, aby Saipem opóźnił budowę terminala. W przeciwnym razie, to zmusiłoby rosyjskiego dostawcę do obniżenia cen gazu i pozbawiło dyktatu praktyk monopolistycznych.

Przypomnijmy, ze Saipem należy do koncernu Eni (43 proc. udziałów), co więcej, jest zaangażowany w projekty Gazpromu. W marcu 2014 roku dostał od South Stream Transport (50 proc. należy do Gazpromu) kontrakt wart ok. 2 mld euro na budowę pierwszego odcinka gazociągu South Stream z Rosji do Bułgarii.

Problem w tym, że kolejny raz nie prześwietlono powiązań głównego wykonawcy, z Gazpromem. Kolejni ministrowie i prezesi padali na kolana za nieudolną politykę gazową, a strategiczne dla polski Świnoujście ślimaczy się w nieskończoność. Przykro nam to mówić, ale na tę chwilę ważniejsza jest kandydaturo min. Sikorskiego na głównodowodzącego dyplomacją unijną. Niemcy, Francuzi, a szczególnie Anglicy nie nabiorą się na takie kandydatury, nieskuteczne kandydatury. Mimo to, premier uparcie wysyła ministra do Brukseli, a w sprawie terminala nie wypowiedział się (nadal przebywa na rekonwalescencji po zabiegu operacyjnym).

 

Źródło: Rzeczpospolita

 

Publish modules to the "offcanvas" position.