We Włoszech, z powodu zmniejszonego popytu na model Pandy, Fiat w połowie października wstrzyma produkcję w zakładzie w Pomigliano.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Włoski producent samochodów, często wykorzystuje tzw. program rządowy dotyczący "zwolnień" pracowników, aby uniknąć nadmiernej produkcji, przy małym popycie ze strony rynku. Przerwa rozpocznie się 16 i potrwa do 27 października. Około 1950 pracowników z 4500 podpisało tak zwaną "umowę solidarnościową", która oznacza, że zgodzili się pracować za mniejsze wynagrodzenie.
Fiat obiecuje przywrócenie do pracy wszystkich zwolnionych pracowników, jak również uruchomia ambitny pięcioletni plan naprawczy. Warto dodać, że Sergio Marchionne, CEO Fiata i Chryslera mocno angażuje się także w produkcję elitarnego Ferrari. Reuters nawet podaje, iż Marchionne ma zastąpić na tym stanowisku Luca Cordero di Montezemolo.
Prawda o Fiacie jest taka, że nowych modeli w Europie z logo Fiata mamy, jak na lekarstwo. O swój byt nie mogą być też spokojne polskie fabryki Fiata. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że nowa pani premier nie ma najmniejszego pojęcia o ponownym kryzysie w polskiej motoryzacji. A to dopiero początek problemów nowego rządu!
Opracował: inż. Artur Kania
Źródło: Reuters
