Pracownicy Hyundaia, od pewnego czasu, negocjują z zarządem firmy podwyżkę wynagrodzenia. Gdy okazuje się, że rozmowa nie daje rezultatów i wygląda jak rzucanie grochem o ścianę, a firma kupuje za 10 mld USD ziemię pod siedzibę w jednej z najdroższych dzielnic Gangnam w Seulu, to z całą pewnością na reakcję nie trzeba długo czekać.
fot. Hyundai
Realizując umowę na zakup ziemi, firma pokazała, że ma sporo środków finansowych, a informacje wcześniej przekazywane pracownikom o rzekomych ograniczeniach finansowych, były zwykłym kłamstwem!
Pracownicy fabryki Hyundaia w Korei, wyrażając oburzenie i protest, wstrzymają produkcję w formie 24 godzinnego strajku - etapami od środy do piątku.
Jak twierdzi Hwang Ki-tae, rzecznik związkowców, negocjacje płacowe przebiegały pomyślnie, dopóki firma nie chciała ujednolicić standardowego wynagrodzenia jako bonus, oznaczałoby to wyższe emerytury i nadgodziny (...) A potem kupili działkę trzykrotnie drożej od jej rzeczywistej wartości rynkowej (...) W ten sposób pracownicy zostali skrzywdzeni - przekonywał rzecznik
Opracował: inż. Artur Kania
Źródło: Financial Times
