Sindelfingen. Mercedes-Benz reorganizuje globalną strategię produkcji aut osobowych. Tylko w tym roku producent przeprowadza 18 operacji zwiększania mocy produkcyjnych lub uruchomienia montażu w 8 zakładach na świecie. Do 2020 roku wprowadzi na rynek 12 zupełnie nowych modeli, które nie miały wcześniej swoich poprzedników.
fot. Mercedes-Benz
„Chcemy nadal się rozwijać, dlatego w najbliższych latach znacząco zwiększymy zdolności produkcyjne. Jednocześnie mamy zamiar na trwałe wzmocnić nasza konkurencyjność poprzez jak najlepszą organizację pracy” – powiedział Markus Schäfer, członek Zarządu Mercedes-Benz Cars odpowiedzialny za zarządzanie produkcją i łańcuchem dostaw.
Równolegle do działań międzynarodowych Mercedes-Benz wzmacnia swoje fabryki w Niemczech – tylko w tym roku zainwestuje w nie łącznie ponad 3 mld euro. 1 mld euro zostanie przeznaczony na uruchomienie produkcji nowych modeli w Sindelfingen, a kolejny – na rozbudowę fabryki silników w Untertürkheim. Zakłady w Bremen przejdą modernizację wartą około 750 mln euro. Dalsze inwestycje zostaną poczynione też w zakładach w Rastatt, gdzie od niedawna wytwarzana jest elektryczna Klasa B.
Nowa jednostka organizacyjna odpowiadająca za produkcję – Mercedes-Benz Operations (MO) – kontroluje globalną sieć produkcyjną oraz logistykę i jakość. „W poprzedniej strukturze każda z fabryk dysponowała dużą niezależnością. Teraz organizacja produkcji zostanie dostosowana do wykorzystywanych platform, niezależnie od poszczególnych lokalizacji” –
wyjaśnił Schäfer.
Lista tych platform obejmuje:
- MRA (modele tylnonapędowe);
- MFA (modele przednionapędowe);
- MHA (SUV-y);
- MSA (auta sportowe);
- MPA (układy napędowe).
Każda z platform wykorzystuje system modułów i podzespołów. Pierwszym samochodem budowanym w całości zgodnie z nową strategią jest aktualna generacja Klasy C. To najpopularniejszy model w ofercie Mercedes-Benz, wdrożony do produkcji na czterech kontynentach w ciągu mniej niż 6 miesięcy (w Niemczech, RPA, USA oraz w Chinach). Operacja ta odbyła się pod nadzorem zakładów w Bremen, gdzie – w trosce o zachowanie najwyższej jakości – odbyły się intensywne szkolenia pracowników innych fabryk.
Kolejnym istotnym elementem nowej struktury organizacyjnej jest centralne zarządzanie łańcuchem dostaw – wszystkie kolejne etapy łańcucha, od dostawcy aż do klienta, muszą być płynnie zintegrowane.
„Na tym polu ciągle zmagamy się z wyzwaniami. Dostrzegamy tu jednak duży potencjał do znacznej redukcji kosztów i zwiększania wydajności” – dodał Schäfer.
Globalna sieć produkcyjna pozwala Mercedes-Benz szybciej reagować na zmieniające się potrzeby różnych rynków. Jednocześnie, produkcja w innych obszarach walutowych umożliwia zniwelowanie wahań kursów walut.
„Biorąc pod uwagę coraz szerszą gamę modeli, rosnącą sprzedaż i większą niż kiedykolwiek złożoność konstrukcji, musimy stać się bardziej elastyczni” – powiedział Schäfer.
Dotyczy to m.in. produkcji różnych wersji aut na tej samej linii montażowej, wyposażenia fabryki używanego do montażu pojazdów różnych generacji oraz elastycznego czasu pracy, dostosowanego do zapotrzebowania. Standaryzacja i modernizacja fabryk Mercedes-Benz ma na celu zwiększenie produktywności przy zmniejszeniu kosztów stałych.
fot. Mercedes-Benz
Ważną rolę w strategii wzrostu Mercedes-Benz odgrywa również poszerzanie zakresu współpracy podejmowanej z innymi partnerami. Dla przykładu, pod koniec czerwca Daimler ogłosił powołanie spółki joint venture z aliansem Renault-Nissan – oba koncerny będą produkować nowe generacje swoich aut kompaktowych w nowej fabryce w Meksyku. Jej roczne zdolności produkcyjne docelowo szacuje się na 300 tys. sztuk.
Źródło: Paweł Drobik, Public Relations
Mercedes-Benz Polska Sp. z o.o.
