Uprzedzaliśmy o tym, dziś już wiemy, iż to nie są plotki. Rząd Angeli Merkel przyjął projekt ustawy wprowadzającej od 2016 r. opłaty za przejazd po niemieckich autostradach. Kierowcy samochodów osobowych, głównie z Unii Europejskiej zapłacą myto w wysokości 24-130 euro. Tym samym wypady po kilkuletnie samochody z niemieckich komisów będą droższe.
fot. autoflesz.com
Niemieccy kierowcą jednak mają zagwarantowaną rekompensatę. Tak podreperowany budżet, w wysokości 500 mln euro rocznie zostanie przeznaczony na rozwój dróg i autostrad. W Polsce nikt, albo niewielu wie, gdzie tak naprawdę trafia nasz podatek drogowy.
Wysokości opłaty uzależniona jest od pojemności silnika i… trucia środowiska (norma emisji spalin). Jak powiedział na spotkaniu z dziennikarzami minister transportu Alexander Dobrindt przewidziano też opłaty 10 dniowe za 10 euro i dwumiesięczne za 22 euro.
Opłaty wejdą w życie od 2016 roku, przypomnijmy - ciężarówki płacą myto już od 2005 roku. Niemcy to bogaty i bardzo przewidywalny kraj. Zwracamy uwagę, że opłaty za przejazd autostradami są tańsze niż w Polsce, dużo tańsze.
Źródło: Bloomberg
