"Dzień Zwycięstwa" obchodzimy od tego roku 8 maja

Do niedawna niemal wszystkie państwa należące do tzw. bloku wschodniego obchodziły Dzień Zwycięstwa 9 maja. To data wymuszona przez Stalina. Dyktator bowiem nakazał ponowne podpisanie aktu bezwarunkowej kapitulacji w świetle fleszy i najwyższych rangą dowódcom. Sam nie pofatygował się na przyjazd do Berlina.

 fot. wikipedia.de/ gen. Jodl podpisuje akt bezwarunkowej kapitulacji 7 maja 1945 roku w Reims

 

7 maja 1945 roku podpisano pierwszy pakt o kapitulacji
Przypomnijmy, że akt bezwarunkowej kapitulacji sprzymierzeni podpisali 7 maja 1945 roku nad ranem, w Reims we Francji. Ze strony głównodowodzących wojskami alianckimi akt podpisał gen. Dwight Eisenhower, ze strony Niemiec gen. Albert Jodl i adm. Karl Doenitz. Stronę rosyjska reprezentował gen. Iwan Susłoparow. Akt wchodził w życie 8 maja o godz. 23.00.

Brak najwyższych dowódców ze strony Armii Czerwonej nie spodobał się Stalinowi. Nakazał ponowne podpisanie paktu, tym razem w Berlinie (szkoła saperów w dzielnicy Karlshorst). Było to późnym wieczorem 8 maja, w Moskwie już 9 maja. W imieniu Naczelnego Dowództwa Niemieckich Sił Zbrojnych podpis złożyli generałowie:  von Friedeburg, Keitel, Stumpff, w obecności Marszałka Związku Radzieckiego Georgija Żukowa.

Marszałek Żukow faworyzowany przez Stalina
Co ciekawe, Stalin nakazał zajęcie stolicy III Rzeszy już 1 maja. Faworyzowany przez niego marszałek Żukow nie był jednak pierwszy na przedpolach Kancelarii Rzeszy. Dominująca pozycję, niemal 150 m od Reichstagu, zajął genialny strateg, marszałek Iwan Koniew. Stalin nakazał wstrzymanie ofensywy Koniewa, aby to Żukow zdobył "epicentrum zła". Po wojnie, to właśnie Żukow przyjął pierwszą defiladę na Placu Czerwonym w obecności Stalina, Mołotowa i Kalinina.

W Polsce dopiero 24 kwietnia br. Sejm RP uchwalił ustawę ustanawiającą 8 maja jako „Narodowy Dzień Zwycięstwa”.

Armata T-14, najnowszy rosyjski czołg,  "padł" nieopodal Mauzoleum Lenina
Choć już wiemy, że na Placu Czerwonym w Moskwie, 9 maja w defiladzie weźmie udział ponad 16 tys. żołnierzy, w tym sprzęt ciężki i… słynna już Armata T-14, to kanclerz Niemiec Angela Merkel nie będzie obecna podczas defilady. Swoja wizytę zapowiedziała dopiero 10 maja. Co ciekawe, pani kanclerz nie przyjedzie też 8 maja do Polski na  Westerplatte.

Wracając na chwilę do defilady i najnowszego rosyjskiego czołgu, który przejechał po Placu Czerwonym, to dziennikarze już zanotowali pierwsze niepowodzenie Armaty. Czołg zatrzymał się nieopodal Mauzoleum Lenina i nie mógł odpalić. Nakazano ściągniecie Armaty, ale załodze udało się po 15 min. odjechać o własnych siłach. Jak widać, czołg nadal nie jest dopracowany w szczegółach, a przekaz medialny już poszedł w świat.

Z kolei rosyjscy dziennikarzy poformowali, że "Armata" kilkakrotnie psuła się w trakcie wcześniejszych prób. Przedstawiciele producenta zaprzeczają tym informacjom.

Z ostatniej chwili: na Westerplatte odbyły się obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Na uroczystości byli obecni: prezydent RP Bronisław Komorowski, premier Ewa Kopacz, sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Mun, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, prezydenci: Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović, Cypru Nikos Anastasiadis, Czech Milosz Zeman, Rumunii Klaus Iohannis, Estonii Toomas Hendrik Ilves, Ukrainy Petro Poroszenko oraz premier Słowacji Robert Fico.  Obecny był także b. prezydent Niemiec Horst Koehler, przewodniczący parlamentów Hiszpanii i Łotwy, zastępca przewodniczącego parlamentu Węgier oraz minister obrony Francji. Nie przyjechali najważniejsi przedstawiciele Rosji ani Niemiec.

 

redakcja autoflesz.com
Źródło: Sensacje XX wieku, T. Wołoszczański

Publish modules to the "offcanvas" position.