Życie dostarcza wielu ciekawostek i nieprzewidzianych sytuacji. Jedną z nich opisujemy w przeddzień Dnia Dziecka. Rzecz dotyczy sójki, ciekawego ptaka z rodziny krukowatych, który został przygarnięty po ataku innego, walecznego ptactwa. Sójkę przygarnęła żoną naszego redakcyjnego kolegi "na hospitalizację".
fot. Artur Kania, autoflesz.com
- Dzisiaj wypuściłem sójkę z azylu domowego - pisze redakcyjny kolega
W zeszłym tygodniu, przed domem zakatowały sójkę kawki i sroki. Żona nieprzytomnego ptaka przyniosła do domu i rozpoczęła się reanimacja. Po 2 dniach ptak już stał i jadł z pincety mączniki. Sójka przebywała w transporterku kota, który też się oblizywał na takiego młodego jegomościa.
Jak już piórka na głowie odrosły, zebrała siły... czas było się rozstać. Przyroda jest fotogeniczna i nie pozuje, zresztą zobaczcie sami.
fot. Artur Kania, autoflesz.com
Sójka - najbarwniejszy spośród ptaków krukowatych Europy. Zarówno samiec, jak i samiczka są ubarwione jednakowo, są też podobnej wielkości. Na zaokrąglonych skrzydłach charakterystyczne lusterka: białe oraz niebieskie z czarnym prążkowaniem. Czoło białe z czarnym kreskowaniem, od dzioba gruby czarny wąs, boki głowy są czerwonobrązowe. Sterówki i końce skrzydeł czarne. Ptak ma brązowe tęczówki.
W Polsce ptak dość rozpowszechniony. W górach spotykana do wysokości 1400 m n.p.m. W kraju najczęściej widywana w grądach i borach z domieszką drzew liściastych, a najrzadziej w górskich lasach regla górnego i rozległych monokulturowych borach. Polskie populacje są w większości osiadłe, ale przez kraj przelatują sójki z krajów, gdzie warunki zmuszają je do migracji.
fot. Artur Kania, autoflesz.com
Obce osobniki z północnej i wschodniej Europy pojawiają się od marca do kwietnia i jesienią od września do października. U nas pojawiła się w blokowisku, w Fordonie. /źródło: wikipedia.com/
redakcja autoflesz.com