Małgorzata Kidawa-Błońska nowym marszałkiem Sejmu - czy to koniec kariery Sikorskiego?

Niespodzianki nie było, choć tylko dwóch kandydatów zgłosiło swoje aspiracje do stanowiska nr 2 w państwie. Po tym, jak b. marszałek Zych z PSL-u odmówił kandydowania, praktycznie wszystko było już pozamiatane. Ale to dopiero początek zapowiadanego tsunami, jak pamiętamy -  w Japonii naprawianie szkód trwa do dziś, szefowa rządu chce zrobić to w cztery miesiące.

fot. Dariusz Łabuz

 

Błędy zaniechania
To mniej więcej tak, jak zrobiono z Silami Zbrojnymi, ktoś pomyślał, bo napatrzył się na Zachodzie i zrezygnowano z dnia na dzień z poboru. Ale nawet w Stanach Zjednoczonych i Niemczech mają  młodych z poboru. Sutki nieprzemyślanej decyzji są do dziś, ale nikt nie chce powiedzieć "do kamery", że to był błąd. Zresztą takich nieprzemyślanych decyzji było więcej: zakup  śmigłowca wielozadaniowego Caracal (wcześniej Casy), budowa tarczy antyrakietowej, nieuzasadniony ekonomicznie remont fregat T. Kościuszko i K. Pułaski, najdłuższa budowa w historii fregaty "Gawron",  czy słynne już Pendolino (mamy o wiele lepszego Darta z bydgoskiej PESY).

Era nowej Pani Marszałek
Ale wróćmy do głównego nurtu. Wprawdzie Jerzy Wenderlich był kontrkandydatem z SLD, ale niskie notowania topniejącego ugrupowania, a przede wszystkim mało aktywna postawa PiS przeciwka kandydatce spowodowała to, co było już było  wiadome. Kidawa-Błoński, wcześniej już zrezygnowała z funkcji rzeczniczki rządu.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie Kidawa-Błońska była podsekretarzem stanu w KPRM i pełniła funkcję rzeczniczki rządu. Była przy tym uroczo-przekonywująca.  Można polubić tę damę, choć nie mówi całej prawdy, ale stara się być przekonująca. Nie każdy polityk to potrafi.

"Małgorzata Kidawa-Błońska w stopniu najwyższym odpowiada kryteriom, które powinien spełniać marszałek izby" - oświadczył Rafał Grupiński, szef klubu PO w Sejmie

Kidawa–Błońska otrzymała 244 głosy, za złotoustym Wenderlichem zagłosowało 49 posłów.

- Mam mnóstwo wad. Jestem naiwna, bywam choleryczna - może już nie rzucam talerzem, ale też się denerwuję - i uparta. I niekiedy sobie myślę, że może jestem silna, bo nigdy nie byłam sama. Nigdzie sama nie wyjechałam, nawet w kinie nie byłam. Może powinnam to zmienić? - mówiła w wywiadzie dla "Pani" w 2011 r.

Nowa marszałek Sejmu jest żoną reżysera filmowego Jana Kidawy-Błońskiego. Dziś można już powiedzieć, że to pan Jan jest mężem swojej żony. Jej pasje to:  muzyka (zwłaszcza zespół Dżem i muzyka operowa), podróże, kino, literatura, a nawet prace w ogrodzie.

Czy to już banicja ustępującego marszałka?
Dotychczasowy marszałek Radosław Sikorski, podał  się wreszcie do dymisji licząc, po cichu , na przychylność szefowej rządu podczas ustalania list wyborczych. Niestety, Ewa Kopacz nie widziała marszałka, jako „jedynki” na liście bydgoskiej. Radosław Sikorski się obraził i oświadczył, że to koniec jego działalności politycznej. Teraz znalazł sobie lepsza fuchę poza granicami Polski.

Megalomania Sikorskiego (podawał się miedzy innymi za potomka gen.Sikorskiego), buta i niebywałe skąpstwo wreszcie wymusiło decyzję  szefowej rządu. Szkoda, że tak późno, na kilka miesięcy przed wyborami.

Były minister  spraw zagranicznych nie widział potrzeby oddania 500 złotych za kolację zjedzoną z Jackiem Rostowskim w luksusowej restauracji Amber Room. Gdy sprawa wyszła na jaw, obiecał że zapłaci, ale tylko za alkohol. Obaj panowie przy kolacji opowiadali sobie sprośne dowcipy racząc się delicjami za 1352 zł, do tego za publiczne pieniądze! /Polityka, 3 lipca 2014 r./

Były też słynne kilometrówki Sikorskiego, aczkolwiek postępowanie prokuratorskie umorzono z oczywistych powodów. O pizzy dowożonej przez pracowników BOR,  służbowym pojazdem,  do willi w Chobielinie pisały wszystkie media, marszałek dalej przetrwał, był niemal niezatapialny. Wcześniej były też kompromitujące wypowiedzi na temat rozbioru Ukrainy i ingerencja w  wewnętrzne sprawy tego państwa. Wszystko tolerował b. szef rządu i obecna Ewa Kopacz. Dopiero sromotna przegrana PO w wyborach prezydenckich zapowiedziała rewolucję. Już Aleksander Fredro mówił ”Nie ludzie nami rządzą lecz własne słabości". Słabością Sikorskiego była prezydentura, ale jak pamiętamy poległ w  walce z Bronisławem Komorowskim.

Parafrazując Leszka Millera można powiedzieć, że mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a nie jak zaczyna. Jeszcze lepiej oddaje to powieść Tadeusza Dołęgi - Mostowicza pod znanym tytułem. Aczkolwiek jedną z różnic pomiędzy bohaterami była znajomość, oxfordzka znajomość angielskiego. Niektórzy pewnie zauważą drugą, niejaki Dyzma był postacią fikcyjną, Sikorski jest realną rzeczywistością.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.