O zielonej granicy pomiędzy Polską, Czechami a Słowacją staje się głośno. Straż Graniczna robi co może, aby zapobiec exodusowi przerzutu uchodźców. Tym razem była to rutynowa kontrola Straży Granicznej na przejsciu w Szklarskiej Porębie. Mundurowi nie wierzyli własnym oczom...
fot. Straż Graniczna
Z Fiata Ducato wydobyto aż 31 imigrantów. Byli przewozeni „na stojąco”, jak śledzie w puszce. Kierowca pojazdu salwował się ucieczką.
- Aktualnie trwa sprawdzanie dokumentów zatrzymanych imigrantów – mówi funkcjonariuszka jeleniogórskiej policji
Sprawa jest rozwojowa, z międzynarodowym podtekstem. Będziemy wracać do tego wątku. Przypomnijmy, że władze Polski zgodziły się na przyjecie 2000 imigrantów, głównie z Syrii i Afryki.
Źródło: Polskie Radio Wrocław
Z ostatniej chwili: jak powiedziała Joanna Zakrzyk, zastępca komendanta Straży Granicznej, zatrzymano 26 Syryjczyków i 5 Afgańczyków. W busie mogło być znacznie więcej osób. Wraz z kierowcą uciekło kilku uchodźców, nadal trwają poszukiwania. W sali odpraw Straży Granicznej przygotowano dla nich nocleg, zaopatrzono w wodę i żywność. Kilka osób hospitalizowano z powodu wycieńczenia. Na miejsce ściągnięto tłumacza.
- Informacje o narodowości nie są potwierdzone - wyjaśnia kpt. Zakrzyk
Fiat Ducato w którym przewożono jak sardynki uciekinierów nie miał siedzeń, okien, ani wymaganych dokumentów. Kierowcę zatrzymano do rutynowej kontroli.