Kierowcy mieli fantazję, a może poszło o zakład. Dwóch kierowców bmw driftowało na płycie Starego Rynku, a na widok municypalnych czmychnęli jak w filmie „Szybcy i wściekli”. Zawiadomiony patrol policji podjął pościg za harcownikami. Obaj nie mieli farta, gdyż Starówka jest monitorowana całodobowo.
fot. materiały policji
Tuż przed północą, na ul. Mostowej kolejny patrol policji próbował zatrzymać obu kierowców, w czarnym i srebrnym bmw. Uciekli, ale niezbyt daleko...
Na zbiegu ulic Zygmunta Augusta i Langiewicza jeden z kierowców przesadził i miał spotkanie trzeciego stopnia z... latarnią. Samochód został mocno uszkodzony, ale kierowcy nic się nie stało. Po zatrzymaniu okazało się, że 18- latek ma prawo jazdy od... 10 dni, a pojazd nie został dopuszczony do ruchu. Starczy z harcowników 22- latek został także zatrzymany. Obaj kierowcy zostali zabrani na komendę policji i przebadani za zawartość alkoholu i środków psychotropowych.
Jak powiedział komisarz Maciej Daszkiewicz z KWP obaj kierowcy byli "czyści”.
Problem w tym, że za swoje wykroczenia zostaną ukarani przed sądem. Młodszy z nich odpowie za kierowanie pojazdem pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz spowodowanie kolizji. Co do nieco starszego poszukiwacza wrażeń, policja znajdzie odpowiedni paragraf choćby naruszenie bezpieczeństwa w ruchu lądowym (jak widać na zdjęciach, pomimo później pory, obok przechodzili piesi). Obu grozi grzywna do 5 tys. złotych oraz utrata prawa jazdy.
Źródło: KWP Bydgoszcz, tvp.pl