Okazuje się, że to nie koniec roszad i zmian karowych na szczytach designerskiego sztychu. Jak donosi Bloomberg, słynne włoskie biuro stylistyczne, założone w 1930 roku - Pininfarina przechodzi w ręce... Hindusów, a dokładniej indyjskiego koncernu Mahindra&Mahindra.

Włoskie – dodąd – biuro stylistyczne, o światowej renomie potwierdziło, że rozmowy toczyły się od marca tego roku. Przypomnijmy, iż niepowodzenia życiowe i stylistyczne nękały Poninfarinę od kilku lat.
Jeden z dwóch synów - Andrea - słynnego stylisty Sergio Pininfariny zginął w wypadku samochodowym w 2008 roku. Kłopoty finansowe zmusiły Pininfarinę do zamknięcia w 2011 roku działu montażu samochodów, między innymi Alfy Romeo ( Brera i Spider) oraz Forda (Focus Coupe, Cabrio). Pracę straciło ponad 130 robotników.
Wreszcie, w lipca 2012 roku, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Sergio Pininfarina, który wykreował takie modele jak: Fiat Dino, Ferrari 360 czy Maserati Quattroporte. Były też kluczowe dla marki modeli Peugeota (306, 406 Coupe). Jednym z najpiękniejszych był Ferrari 458 Italia, a dość popularnym Volvo C70.
Pininfarina, a raczej garstka stylistów pozostała przy deskach kreślarskich, szukała zamówień w dużych koncernach motoryzacyjnych. Jak wiemy, dziś każdy z gigantów ma własne biura projektowo-badawcze i zatrudnia najlepszych stylistów jak: Peter Schreyer, Walter de Silva czy Laurens van den Acker. Dług firmy rósł, a nadziei na większe zamówienia brakowało. Dlatego garstka ludzi Pininfariny zdobyła się na krok ostateczny. Z pomocą przyszedł znany indyjski koncern Mahinda&Mahindra. Wygląda na to, że sprawa jest przesądzona, tak jak kilka alt temu sprzedano Jaguara i Land Rovera innemu potentatowi z Indii koncernowi TATA.
Źródło: Bloomberg