Jak było do przewidzenia, nie chęć szczera tylko... no właśnie, w nocy stanowisko prezesa najpotężniejszego koncernu w Europie Środkowej dostał Wojciech Jasiński. Nie było przesłuchań, nie było konkursu, a ze stanowiskiem pożegnał się dotychczasowy prezes Dariusz J. Krawiec.
Nowy prezes ma małe doświadczenie w biznesie, podobnie jak b. już doradca ministra Macierewicza, student E. Janniger – o doradzaniu w sprawach obronności państwa nie miał nawet bladego pojęcia. Takimi nominacjami strzela się sobie w stopę, bo do seppuku trzeba mieć honor samuraja.
Gwoli ścisłości, rządząca 8 lat PO też pozwalała sobie na podobne zagrywki, choćby z resortem gospodarki, spraw zagranicznych czy MON. A histeryczne spazmy opozycji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, to mówiąc kolokwialnie w języku kiboli - zwykła ustawka. Jeśli dałeś sobie założyć obrożę, to nie szczekaj!
Okazuje się, że nieistotne są już roszady Unii Europejskiej w sprawie uchodźców, energetyczna stabilizacji Polski, olbrzymia dziura budżetowa. Media mainstreamowe, jak w ukropie, jeszcze podgrzewają temat. Polacy się już gubią w tej wyliczance, dokładnie jednak wiedzą ile kosztuje benzyna i olej napędowy. I choć baryłka ropy Brend spadła poniżej 40 dolarów, to na stacjach ceny spadają wyjątkowo opornie - ale spadają, jak gwiazdki meteorytów z nieba na Boże Narodzenie!
Wojciech Stefan Jasiński to b. minister Skarbu Państwa w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. W wyborach do Sejmu w 2011 z powodzeniem ubiegał się o reelekcję, ale bezskutecznie kandydował z ramienia PiS w wyborach do Europarlamentu (2014). Z wykształcenia jest prawnikiem a nie specjalistą od zarządzania w biznesie.
Zarówno poprzednia, jak i obecna władza nie obsadza wybitnych specjalistów. Z drugiej strony, każda władza czyści synekury, problem w tym, iż nie powinno się zamieniać woźnicy na dyletanta bez prawa jazdy. Koń zwykle dojdzie do stajni, woźnica niekoniecznie...
redakcja autoflesz.com