Elitarne, włoskie Ducati należy od 2012 do Grupy Volkswagena. W świetle afery „dieselgate” pojawiły się kolejne pogłoski o zamiarze pozbycia się ikony motocyklowego sztychu – Ducati. Jednak Matthias Mueller, nowy CEO Volkswagena zaprzecza tym pogłoskom.
fot. Ducati
Sytuacja w grupie Volkswagena jest napięta. Niedawno groźba sprzedaży zagrożona była Scania, od lat należąca do elitarnej drużyny dochodowych ciężarówek. A teraz zawirowania wokół Ducati – aczkolwiek fabryka ma klientów radzi sobie całkiem dobrze.
Volkswagen, drugi koncern motoryzacyjny na świecie, przejął aż 12 luksusowych marek zależnych od zarządu z Wolfsburga, między innymi: Lamborghini, Bugatti, Bentley, Audi, Seat, MAN, Skoda czy wspominane wcześniej Ducati. Nie powiodło się b. już prezesowi dr. Winterkornowi jedynie z Alfą Romeo i Suzuki. Obie firmy w mig pojęły o co chodzi w tej grze.
Straty finansowe, pokłosie skandalu z silnikami Diesla mogą sięgnąć według wielu analityków nawet 20 miliardów euro. Od września br. wartość rynkowa Volkswagena spadła o 9 mld euro. Wszystko też wskazuje, iż Volkswagen nie utrzyma drugiego stopnia podium w kat. największych gigantów motoryzacyjnych.
Warto dodać, że sama Angela Merkel zaangażowana jest w minimalizowanie strat koncernu. Nieoficjalnie mówi się, że największe koncerny chińskie chciały zakupić pakiet kontrolny giganta z Wolfsburga. Pani kanclerz była nawet (29 października br.) w Chinach. Liczyła, że uda się jej przekonać władze w Pekinie, by uruchomiły swe gigantyczne rezerwy walutowe i uratowały strefę euro przed bankructwem. Ciekawostka, prawda? Naszym zdaniem pojechała, aby ratować FAW-Volkswagen Automotive Company Ltd. w Changchun i Volkswagen Transmission Company Ltd. zlokalizowane w Szanghaju. Inaczej nie zabierałaby ze sobą nowego prezesa Volkswagena dra Matthiasa Muellera.

Wracając do Ducati, w niedawnym wywiadzie dla Bloomberg Business dr Mueller powiedział, że nie zamierza pozbywać się żadnej z dwunastu marek. Jedno jest pewne, afera „dieselgate” odbiła się szerokim echem w Chinach, gdzie bogaci biznesmeni kupowali na potęgę niemieckie samochody, luksusowe samochody. Niemieccy producenci w tym Volkswagen, Mercedes-Benz mocno inwestowali w Chinach. Toyota z kolei poszła inną drogą i dość zachowawczo traktuje Państwo Środka.
Z kolei prezes Ducati, Claudio Domenicali, podkreślił że nawet jeśli Ducati zostanie sprzedane, to przy obecnym zarządzaniu marką i dobrą sprzedażą producent z Bolonii nie podzieli losów Pininfariny przejętej za długi przez indyjski koncern Mahindra & Mahindra.
- przeczytaj:
Źródło: Bloomberg