Temat ciągłości oznaczeń 4x4 quattro w samochodach Grupy Audi, w szczególności Audi Q2 i Q4 był może ważniejszy niż przejęcie samej Alfy Romeo. Niemcy szukali różnych źródeł, aby pokojowo rozwiązać problem. Do tej pory nieskutecznie.
fot. Carscoops
Niestety, Sergio Marchionie, nadal szef Alfy Romeo i FCA, mówił NIE. Tymczasem za pewne „przywileje” objęte tajemnicą handlową oba koncerny FCA i Audi doszły do porozumienia. Przypomnijmy, że Niemcy chcieli mieć prawa własności do znaków handlowych Q1-Q9. Jednak dwa z tego szeregu oznaczenia Q2 oraz Q4 należały do Alfy. Producent sportowych modeli wykorzystywał je w modelach wyposażonych w mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Q2, jak również z napędem na cztery koła Q4.
Dla Alfy Romeo ewentualna zmiana nie ma większego znaczenia, zaś dla Audi to Zloty Graal usportowionej wersji Q2, jak również Q3 i Q4. Nie jesteśmy pewni, czy przy zielonym stoliku były miliony dolarów czy euro, ale oponenci doszli do porozumienia bez użycia kont bankowych.
Przypomnijmy jednocześnie, że szukający oszczędności na dalsze inwestycje Marchionne zgodził się na uniezależnienie się innego giganta wchłoniętego do niedawna przez FCA tj. koncern Ferrari.
- przeczytaj:
- Sergio Marchionne grozi, że przeniesie produkcję Alfy Romeo poza Włochy
- Ferrari Maranello - producent sportowych aut uniezależnia się od FCA
Źródło: Bloomberg, Carscoops