Paweł Olechnowicz, dotychczasowy prezes Lotosu, przetrwał 14 lat na tym stanowisku. Potwierdziła się jeszcze stara zasada, że kto nie z... Mieciem, tego zmieciem. Można to interpretować na różne sposoby, fakt jest jeden - rada nadzorcza, dziś, odwołała Olechnowicza desygnują na to stanowisko Roberta Pietraszyna.
fot. Grupa Lotos
Po tsunami w Orlenie teraz wielka fala zmiotła ze stołka starego prezesa, którego zastąpi człowiek nieznany w naftowo-olejowym fachu. Jednym słowem nie liczą się kompetencje, doświadczenie tylko bezwzględne zachowanie graniczące z obłędem. Ale to już znamy - takimi ludźmi otaczali się dyktatorzy, królowie, a nawet tyrani.
Ale to jeszcze nie boli tak, jak zachowanie co najmniej kilku osób z obstawy prezesa Kaczyńskiego. Podczas odsłonięcia tablicy poświęconej tragicznie zmarłemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Dokładnie widać, że to już nie jest szorstka przyjaźń, jak powiedział kiedyś Leszek Miller, tylko totalne poniżenie głowy państwa. Jakby tego nie nazwać, szacunek dla głowy państwa, jest naczelnym obowiązkiem każdego Polaka, nawet Jarosława Kaczyńskiego.
redakcja autoflesz.com, wyborcza.biz, tvn.24