Nie milkną echa masakry w Nicei, a świat obiegła kolejna informacja z Turcji. Podczas wakacyjnego wyjazdu prezydenta Erdogana nad Morze Egejskie, grupa wojskowych wspierana przez muzułmańskiego przywódcę duchowego (części) Turków, duchownego Fetullaha Gulena, dokonano próby puczu. Erdogan zapewnia – nieudanego.
fot. Ozan Kose, AFP
Na pospiesznie zorganizowanej konferencji prasowej na lotnisku Recep Erdogan powiedział, że nieudana próba puczu wojskowego jest aktem zdrady. Winni poniosą adekwatne konsekwencje. W Turcji trwają aresztowania, ludzie wyszli na ulice, wyjechały czołgi, zawieszone są połączenia, nieczynne lotniska.
Recep Erdogan nazwał puczystów z tzw. Ruch Gulena zbrojną organizacją o charakterze terrorystycznym. Większość Turków opowiedziała się za prezydentem, poparcia udzielił także Barack Obama. Sytuacja w kraju nad Bosforem jest dynamiczna, a przekaz informacji zablokowany przez siły wierne prezydentowi.
- Turcja ma demokratycznie wybrany rząd i prezydenta. Spoczywa na nas odpowiedzialność i będziemy wykonywać nasze obowiązki do końca. Nie oddamy kraju najeźdźcom - powiedział Erdogan na konferencji prasowej na lotnisku w Stambule
Minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow zaapelował do Rosjan wypoczywających w tym kraju, żeby pod żadnym pozorem nie wychodzili z domów. Według Ławrowa Turcy powinni wszystkie, trudne kwestie rozwiązywać wyłącznie w zgodzie z konstytucją. Na tę chwilę MSZ Rosji nie zarządziło ewakuacji.
fot. Ismail Coscun, AP / Jeden ze zwolenników władzy urzędującego prezydenta, Recepa Erdogana, własnym ciałem próbuje zatrzymać czołg puczystów przed lotniskiem Stambuł-Ataturk, w nocy z piątku na sobotę...
Turcja zamknęła też w sobotę nad ranem wszystkie trzy przejścia na granicy z Bułgarią - poinformowało bułgarskie radio publiczne, powołując się na bułgarskie MSW. Bułgaria wzmocniła też ochronę granicy z Turcją. Dotychczasowe wycieczki Polaków przebywających w Bułgarii, na drugą stronę Bosforu, są niemożliwe.
Według tureckich mediów w starciach na ulicach zginęły 82 osoby, ranni są też policjanci próbujący opanować chaos. Większość zmanipulowanych żołnierzy, biorących udział w puczu poddała się.
Tureckie Siły Zbrojne, to druga armia (po Stanach Zjednoczonych) NATO. */ Takie przewroty były już w 1960 i 1980 r. Większość wojskowych na stanowiskach czuje się spadkobiercami świeckiego państwa tureckiego ustanowionego przez Mustafę Kemala Atatürka. Obecnie urzędujący prezydent Recep Tayyip Erdogan jeszcze jako premier Turcji z ramienia Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w latach 2003-2014 nie był przychylny wzmacnianiu pozycji wojska. Po wygranych w 2014 r. wyborach prezydenckich systematycznie osłabiał rolę Sił Zbrojnych w polityce. To nie mogło spodobać się puczystom. Nie mniej rozłam w tak licznej armii oznacza wojnę domową.
*/ SZT liczą ponad 627 tys. żołnierzy, w tym 391 tys. pochodzi z poboru. Siły Powietrzne to 200 F-16 i 400 śmigłowców, Siły Lądowe to 3046 czołgów. Roczny budżet to 18,5 mld dolarów (2,7 proc. PKB). Dla przykładu SZ RP liczą ok. 97 tys. żołnierzy (choć inne źródła podają 82 tys.), zaprzestano poboru. Siły Lądowe to 680 czołgów (głównie słynne Leopard 1 i 2). Roczny budżet 35,9 mld PLN (ok. 1,95 proc. PKB)
Samoloty kursujące z lotniska Chopina w Warszawie i katowickiego portu w Pyrzowicach nie zawiesiły lotów do Turcji. Przestrzeń powietrzna wciąż jest otwarta, jedynie LOT zdecydował się odwołać rejs do Stambułu. Rzecznicy portów lotniczych jednak ostrzegają, iż sytuacja może ulec zmianie.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: Reuters 