21 września 2012 roku władze Opla uroczyście otworzyły zakład w Szentgotthárd. Węgierska fabryka jednostek napędowych jest jedną z kluczowych części ofensywy produktowej koncernu z Rüsselsheim. Produkcja silników nowej generacji rozpocznie się przed końcem tego roku.

fot. Opel \ węgierski premier Viktor Orbán (z prawej) zainaugurował działalność nowej linii silników wraz z wiceprezesem Thomasem Sedranem
- Do 2016 roku zainwestujemy miliardy euro w 23 nowe modele i 13 nowych silników. Wiele z tych silników będzie produkowanych tutaj w Szentgotthárd - powiedział Thomas Sedran, zastępca przewodniczącego zarządu Opla
Fabryka na Węgrzech kosztowała 500 milionów euro i powstała w ciągu dwóch lat. Atutem zakładu ma być jego elastyczność i możliwość dostosowania produkcji do zmieniającego się popytu. Będą tu produkowane jednostki benzynowe 3- i 4-cylindrowe i wysokoprężne, w tym 1,4- litra 140 KM. Pracę znajdzie ponad 800 robotników.
Ta inwestycja potwierdza, że Węgry stają się "centrum przemysłu samochodowego w regionie", jak ocenił premier Węgier Viktor Orbán podczas ceremonii otwarcia zakładu w Szentgotthard. Pierwsze benzynowe silniki 1.6 z węgierskiej fabryki trafia pod maskę nowego Opla Astra Sedan wytwarzanego w Gliwicach (GMMP), który miał swoją premierę na salonie w Moskwie.
Przypomnijmy, że w tym roku w Kecskemet na Węgrzech otwarto już fabrykę samochodów osobowych Mercedes-Benz, pierwszy taki zakład tego koncernu w Europie poza granicami Niemiec. To dowód na stabilność i jakość produkcji. Co więcej, koncern Audi uzgodnił też z rządem Victora Orbána, że kosztem 500 mln euro przebuduje w fabrykę aut swoją montownię w mieście Gyoer. Świetnie prosperuje także fabryka Suzuki w Esztergom, gdzie produkuje się model Swift.
Niestety nie możemy tego powiedzieć, co uzgodnił koncern MAGNA z naszym premierem na temat ewentualnej budowy Infniti i MINI na Żeraniu. Czyżby kolejna szansa wymknęła się rządowym ministrom od przemysłu i gospodarki?
Źródło: Opel, Gazeta Wyborcza, Auto Świat, PAP
