Elon Musk, szef TESLI będzie także produkował dachówki, solarowe dachówki. Pomysł świetny i pewnie podobne wykonanie. Ale jeszcze lepszy pomysł mają Chińczycy. To oni chcą wybudować elektrownię słoneczną w pobliży tzw. sarkofagu - reaktora atomowego w Czarnobylu. Tragedia z 1986 roku była jedna z największych na świecie, dziś jednoczy się siły, aby przywrócić ten teren przyrodzie i okolicznym mieszkańcom.
fot. Gleb Garanich, Reuters
Minęło już 30 lat od tragedii w ukraińskiej elektrowni, w której zginęły tysiące osób pracujące przy bezpośrednim zabezpieczaniu skutków wybuchu, jak i później na skutek obrażeń popromiennych. Dziś to sarkofag, w którym jak powiedzieliśmy zginęli specjaliści, ratownicy, żołnierze i ochotnicy. Nowe pokolenie rodzi się z wadami genetycznymi, jak w Nagasaki i Hiroszimie po zrzuceniu bomby atomowej. Mimo to pomysł na ożywienie wymarłego miasto złożył sam min. środowiska Ukrainy Ostap Semerak. Dziś Prypeć - wymarły Prypeć - przypomina marsjański krajobraz, a zadomowione tu zwierzęta to mutanty.
Problem w tym, iż skażenie terenu nadal istniej, choć wskaźnikiem referencyjnym jest izotop radioaktywnego cezu-137, którego czas połowicznego rozpadu nieznacznie przekracza 30 lat (nie mniej występuje jeszcze stront – 90 i pluton). Ale Chińczycy i na to mają naukowe metody.
Pomysł z piekła rodem jest pierwszą propozycją rekultywacji terenu i ponownego zasiedlenie wymarłego miasta. Podobno już znalazł się inwestor chętny wyłożyć konkretne pieniądze. Wstępnie mówi się o GCL i China State Construction Engineering Corporation.
Teren fabryki z ogniwami fotowoltanicznymi ma być zlokalizowany ok. 10 km od miejsca tzw. sarkofagu. Wiadomo już, że elektrownia – nomen omen fotowoltaiczna - ma produkować 1,5 terawatogodzin energii rocznie. To 428 razy więcej niż największa w Polsce elektrownia należąca do Energa SA w Czernikowie.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: Bloomberg