Donald Trump 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych

Hillary Clinton nie została pierwszym prezydentem, kobietą USA. Pokonał ją kandydat republikanów Donald Trump. Dziś wiemy, że rozjechał kandydatkę demokratów stosunkiem 289:218 głosów elektorskich (do zwycięstwa potrzeba 270 głosów ). Trauma Hillary była tak wielka po przegranej, iż kandydatka nie pojawiła się nawet na konferencji powyborczej w swoim sztabie na Manhattanie, aby podziękować swoim wyborcom i nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Jedynie szef sztabu wyborczego Hillary John Podesta powiedział do zawiedzionych zwolenników kandydatki - idźcie do domów!

 fot. CNN

Balon pękł dziś  nad ranem, wszyscy, niemal wszyscy mający parcie na szkło  wskazywali na Hillary Clinton. Znów pojawiły się sondaże, robienie wody z mózgów Polakom. Długo podawano, szczególnie w opozycyjnej do TVP telewizji  sondaże, wskazujące na kandydatkę demokratów. Przytaczano inne sondaże, z 2-procentową przewagą Hillary. Ale tak naprawdę, to były sondaże na progu błędu statystycznego. Nie powiedział tego jasno red. Kraśko prowadzący wieczór wyborczy dla TVN 24. Wcześniej zdecydowanie pozytywniej wypowiadał się o Hillary Clinton, jako tej jedynej, która wygra wybory. Dlaczego: bo ma większe doświadczenie w polityce, bo jest przewidywalna, zaakceptuje ustalenia szczytu NATO, bo nie jest skandalistką, bo... Pomylił się!

Niestety, wyborcy w Stanach Zjednoczonych też mają rozum, mówili co chcieli do ankieterów i dziennikarzy, faktycznie zagłosowali za Donaldem Trumpem. Przypomnijmy, że Ronald Regan też nie miał doświadczenia, był tylko znanym aktorem, a okazał się najlepszym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Na długo przed kampanią wyborczą wskazaliśmy właśnie na Donalda Trumpa (dokładnie 10 lipca br.), ale nie sądziliśmy,  iż wygra tak zdecydowanie. Dokładnie tak samo w programie „Mówię, jak jest” komentował Mariusz Max Kolonko. Tymczasem media nieprzychylne republikaninowi, miliarderowi, dmuchały w balon powietrze. Wreszcie  pękł, ale świat nadal uwikłany jest w wiele konfliktów, wojen, sytuacji napiętych do granic wytrzymałości (Syria, dramat w Aleppo, tzw. Państwo Islamskie czy Ukraina). Mimo kasandrycznych audycji telewizyjnych, spazmu mediów -  przynajmniej niektórych - Wisła dalej płynie z Krakowa do Gdańska, a prezydent Warszawy dalej kluczy i unika audytu w stołecznym ratuszu, kot prezesa Kaczyńskiego dalej psoci, jak psocił, Dzień Niepodległości w stolicy będzie burzliwy, a kadra Nawałki dostała drugą szansę w meczu z Rumunią (po libacji w hotelu)... 

Gratulacje złożył już Donald Tusk, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, prezydent Władimir Putin, Theresa May.

- przeczytaj także:

Szczyt NATO - co ustalono dla Polski, Unii Europejskiej, świata

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.