Media już rozpoczęły dmuchanie w balon, a dokładnie w "VII i pół" generację VW Golfa. Pierwszy pokaz w selektywnym gronie ludzi z kręgu bossów z Wolfsburga już się odbył w Berlinie. Teraz kolejne premiery, jeszcze przed końcem roku. My zobaczymy go już 22 listopada podczas Międzynarodowych Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych.
fot. Carscoops
Nie czarujmy się, to chyba ostatnie wizjonerskie dotkniecie ręki słynnego Waltera de Silvy, naczelnego stylisty Grupy Volkswagena. Jak już informowaliśmy odchodzi na wymuszoną emeryturę, po aferze „dieselgate”. Nie mniej to jeden z kliku najzdolniejszych designerów ostatniej dekady, obok Petera Schreyera (Hyundai/Kia) i Laurensa van den Ackera (Renault) a także Ikuo Maedy (Mazda). Nowy Golf to tak naprawdę lifting, dodatkowe gadżety i jeden nowy silnik 1,5- litra. Volkswagen już zapowiedział odejście od tzw. downsizingu, ale nadal utrzymuje te silniki przy życiu, miedzy innymi w nowym Golfie.
W salonach nowy VW Golf pojawi si na początku roku przyszłego, ale nikt z Centrali nie chce mówić o ostatecznej cenie.
fot. Carscoops
Odchodzący na emeryturę de Silva postawił na drobny retusz, a księgowi dołożyli do tego wodotryski. Można jednak zauważyć pewne różnice: reflektory przednie i tylne w nowatorskiej technologii LED. Więcej zmian zaaplikowano we wnętrzu: duży wyświetlacz TFT 9,5 cala, cyfrowy zespół wskaźników znany z najnowszego Passata, a nawet system reagujący na gesty kierowcy. Podobno niemieccy konstruktorzy i programiści (z polskim wkładem) zaproponowali system lepszy niż ten z najnowszego bmw 7 (?). Naszym zdaniem to całkiem możliwe, problem w tym, ile to będzie kosztować.
Aktualnie na pokładzie nowych konstrukcji niemal nagminnie wykorzystuje się aktywny tempomat, sprawdza się świetnie i nie kosztuje tyle co kilkuletnie bmw z drugiej ręki. Ale mówić, obiecywać można wiele, jak w ostatniej kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych, paranoicznym uprzedzeniu do prokuratury, po rozpoczętych ekshumacjach ofiar tragicznej katastrofy Tu-154 w Smoleńsku czy totalnej niekompetencji ministra oskarżającego Francję o sprzedaż Mistrali dla Rosji via Egipt, za jednego dolara.
Oczywiście czekamy na ten debiut w Polsce, ale bez histerii mainstreamowych mediów próbujących narzucić obowiązującą narrację. Równie gorąco czekamy na podniesienie gwarancji wszystkich samochodów ze stajni Volkswagena, dwa lata to nie jest dobra reklama dla drugiego koncernu motoryzacyjnego na świecie.
fot. Carscoops
Wiemy też co nieco o silnikach, na liście jednostek napędowych pojawi się litrowy, trzycylindrowy silnik TSI o mocy 115 KM. Ciekawe jaka będzie jego żywotność i dynamika po 100 tys. km!
Nowością ma ma być motor 1.5 TSI o mocy 150 KM, zastąpi on wielokrotnie krytykowaną jednostkę 1,4-litra TSI. Księgowi proponują też wersje GTi o mocy 230- lub 245 KM dla w. performance, a w późniejszym czasie nawet jednostki podwójnie doładowanej o mocy 400- lub 420 KM. To robi wrażenie, nawet na Focusie RS, Oplu OPC czy Renault Megane RS. Cisza za to w dziale silników Diesla, które Volkswagen postanowił uśpić na pewien okres czasu.
redakcja autoflesz.com![]()