Szefowie Volkswagena poinformowali na niedawnej konferencji prasowej o planie oszczędnościowym. W niemieckich fabrykach Volkswagena pracę straci ok. 30 tys. robotników. O tym nie mówi się głośno, ale to pokłosie słynnej afery "dieselgate".
Likwidacja, początkowo 23 tys. miejsc pracy ma dać oszczędności ok. 3,7 mld dol. rocznie. Kolejne oszczędności koncern zanotuje po wycofaniu zawodników ze stajni WRC Volkswagen Motorsport. Dalsze oszczędności ma przynieść ograniczenie nakładów na rozwój samochodów przygotowywanych do wyścigów 24h na torze Le Mans.
Szefowie z Wolfsburga przemilczeli jednak fakt odejścia na emeryturę Waltera de Silvy, naczelnego stylisty Grupy VAG. To on złożył swój podpis nad najnowszym projektem Volkswagena Golfa VII generacji+.
Przypomnijmy też, że do końca 2016 MAN (koncern należący już do Volkswagena) przenosi linię montażu końcowego autobusów z podpoznańskich Sadów do Starachowic. Zarząd MAN poinformował, że wszyscy pracownicy zakładu w Sadach (ok. 900 pracowników) znajda zatrudnienie w macierzystym zakładzie MAN w Starachowicach. Ponadto, pracownicy mają otwarte drzwi w zakładach Volkswagena Pojazdy Użytkowe we Wrześni.
Dodajmy, że MAN jest już spółką podległą Volkswagenowi, niedawno stał się właścicielem większościowym 55,9 proc. udziałów.
Z informacji przedstawionych przez agencję Reuters wynika, że koncern z Wolfsburga został postawiony pod ścianą po aferze "dieselgate". Tylko W Stanach Zjednoczonych, gdzie wykryto oszustwo niemiecki koncern ma zapłacić gigantyczne odszkodowanie w wysokości ok. 14,7 mld dol. Do tego dochodzą pozwy zbiorowe i nieprzyjęte przez Sąd Najwyższy USA zadośćuczynienie zaproponowane przez koncern Volkswagena. Przypomnijmy, że właściciele diesli (2.0 TDI i 3.0 V6 montowanych w Touaregach, Porsche Cayenne, Audi A8, A7, Audi A6, Q5 i Q7) wciąż czekają na rozwiązania systemowe.
Jako ciekawostkę przytaczamy wartość najlepszej marki motoryzacyjnej na świecie. Toyota podniosła swoją wartość do 29,6 mld dolarów (+21 proc.), BMW 25,7 (+7 proc.) , Mercedes-Benz 21,5 mld dol. (+20 proc.) a Volkswagen 8,4 mld dol. (-4 proc.). Już z tego wstępnego bilansu wynika, że afera dot. fałszowania danych o emisji spalin zachwieje drugim koncernem motoryzacyjnym na świecie. /źródło: BrandZ Top10' 2014/*
*/ Ranking BrandZ uwzględniający sto najpotężniejszych marek na świecie (BrandZ Top 100 Most
Valuable Global Brands), opracowywany na potrzeby grupy WPP przez Millward Brown Optimor,
istnieje już osiem lat. Jest to jedyne badanie, które przynosi wskaźniki wartości marek bazujące na wywiadach z ponad milionem konsumentów na całym świecie i uwzględnia zarówno marki z rynku konsumenckiego, jak i z rynku business-to-business. Wskaźniki te są następnie łączone z uzyskanymi w rygorystycznych pod względem metodologicznym badaniach na temat finansowych i ogólnobiznesowych wyników każdej ze spółek (dane z agencji Bloomberg i Datamonitor). Umożliwia to pokazanie wymiernej roli marek w generowaniu przychodów i budowaniu kapitalizacji rynkowej spółek. Postrzeganie marek przez konsumentów ma kluczowe znaczenie dla określenia ich wartości, ponieważ na markę składają się zarówno wyniki biznesowe firmy, jak i jakość produktu, klarowność pozycjonowania i pozycja rynkowa.
Co to oznacza jeszcze? Koncern z Wolfsburga musi szukać programów oszczędnościowych, cięć w budżecie, może nawet sprzedać swoje dochodowe marki, w tym Scanie i MAN-a.
Źródło: Bloomberg, Reuters