Toyota nie dała zielonego światła dla samochodów elektrycznych. Nissan z kolei, chlubi się tytułem „Światowego Samochodu Roku 2011”. Jednak tytuł nie przełożył się na zwiększoną sprzedaż elektrycznego modelu Leaf. Podobnie było z Oplem Ampera/Chevrolet Volt.

fot. Carscoop
Do końca września Nissan sprzedał tylko 5212 egzemplarzy, rok wcześniej aż 7199 szt. Dlatego producent już postanowił dokonać pierwszego liftingu modeli sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych. Głównie chodzi o cięcie kosztów.
Obie te liczby są dalekie od 20 tys. Nissanów EV, jakie koncern chciał sprzedać w pierwszym roku podatkowym na rynku amerykańskim. Jednak Nissan nie siedzi z założonymi rękoma, nie czeka też na cud.
- Firma planuje sprzedawać tańszą wersję modelu Leaf - poinformował dość zdawkowo AutoNews
Obecnie firma oferuje dwa modele w Stanach: SV kosztuje 36.050 dolarów a SL 38.100 dol. W odróżnieniu od obecnego modelu, który jest importowany z Japonii, produkcja 2013 modelu Leaf przeniesie się do amerykańskiej fabryki Nissana w Smyrna, Tennessee, jeszcze , w grudniu 2012 roku. Sprzedaż wersji „amerykańskiej” rozpocznie się w marcu 2013 roku.
Japoński producent podjął kolejne wyzwanie na produkcję baterii, mają one być produkowane w nowym zakładzie, Smyrna (kosztem 1,4 mld dolarów). Rocznie będzie tam produkowanych 200 tys. modułów akumulatorowych. W niedalekiej przyszłości mogą być one wykorzystane do produkcji Infiniti EV.
Źródło: Carscoop
