Volkswagen i Audi niechciane w Korei Południowej – czy to może mieć znaczenie dla Polski?

Afera dieselgate ma swoje opóźnione  działanie. I nie dotyczy to bynajmniej byłej prezydent Korei Południowej Park Geun Hie, która została odsunięta od urzędu na mocy impeachmentu (wokół skandalu korupcyjnego), tylko Grupy Volkswagena i Audi. Czy ten dość wymowny fakt może mieć znaczenie dla Polski?

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nowy premier Korei Pd. Kim Byong-joon stawia mocne warunki
Nowy rząd  Korei Południowej odesłał z wilczym biletem do Niemiec 2500 nowych Volkswagenów i Audi z jednego powodu – manipulowania koncernu z Wolfsburga przy badaniach emisji spalin. W Polsce jest także spora liczba  tych pojazdów*, ale Volkswagen nic sobie nie robi z tego faktu. Czy rzeczywiście?  

*/ do Polski trafiło ok. 140 tysięcy samochodów z silnikami TDI,, które mają oprogramowanie fałszujące dane o emisji spalin. Minister środowiska Maciej Grabowski poinformował, że Volkswagen przekazał stronie polskiej informacje na ten temat /źródło: tvp.info/

W Polsce informacja ta powędrowałaby do szuflady, gdyby nie rozwój sytuacji na europejskim rynku, jak również amerykańskim czy koreańskim. Okazuje się, że  coraz więcej pozwów grupowych łamie dobre samopoczucie niemieckich prawników koncernu. UOKiK też liczy, że polski epizod – wprawdzie marginalny – w stosunku do tego za Oceanem, ale najprawdopodobniej będzie rozpatrzony pozytywnie.

Ale rząd Korei Pd. poszedł dalej, wstrzymał sprzedaż nowych samochodów z Niemiec (Audi i Volkswagena), a także unieważnił homologację aż 80 modeli tej grupy. W tej sytuacji warto zadać pytanie, czy polski rząd pomyłaś choć o tym? To pytanie retoryczne, bardziej pasujące do b. rządu Ewy Kopacz (rząd Beaty Szydło powołano 16 listopada 2015 r.). Tak czy owak, autka niemieckie stoją i rdzewieją w porcie  Pyeongtaek (70 km od Seulu). Czy także trafią do Polski i Europy Wschodniej?

Spójrzmy na to w kontekście polskiej motoryzacji

- Polska jest w Europie, Polska nie jest brzydką panną na wydaniu, tylko dumnym, suwerennym państwem - powiedziała premier Beata Szydło

Zgoda, tylko chodziło pani premier o ostatnie wydarzenia w Brukseli i reelekcję Donalda Tuska, ale można dopatrzyć się  dalszego ciągu. Ciągłe wpadki dwóch ważnych ministrów powodują, że już nawet prezes Kaczyński nie pamięta co mówił np. o Heglu, mowie i manipulowaniu. Wszak powiedzieć można wszystko, ale nie wszystko, co powiemy zostanie zapamiętane. Niektórzy jednak pamiętają co prezes mówił w Sejmie (4 grudnia 2008 roku) czy b. premier Tusk w swoim exposé.  Dlaczego to przypominamy? Obaj się mylili, obaj oddali motoryzacyjne pole (w tym stocznie, przemysł węglowy, telefonię czy byłe już PKP) w nieodpowiednie ręce.

Ponadto zerwane negocjacje w sprawie zakupu Caracali (dodajmy bez klasy), pokazują jednak,  iż można postawić twarde warunki wielkim graczom. Niestety, w sprawie afery dieselgate nie zrobiono za wiele. Tu przypomnijmy, że koncern Suzuki także walczył w sądzie z koncernem z Wolfsburga, a rozstrzygniecie było zaskakująco pozytywne dla japońskiego producenta.

Auto Gaz Holandia

Nie potrafimy nadal postawić twardych warunków kanclerz Angeli Merkel
Z jednej strony mówi się o emisji spalin, gazie cieplarnianym, przyszłości motoryzacji, podczas gdy  tak naprawdę zabiega się o inwestycje Volkswagena, Opla czy Boscha. Niemcy  wchodzą nie tylko na nasz rynek  przemysłowy, siłą wodospadu nabywają także nieruchomości, media, państwowe obligacje - co więcej -  nie liczą się z głosem Polski np. w sprawie gazociągu Nord Stream 2.  I jeszcze chcą wcisnąć nam islamskich imigrantów, zapominając że przyjęliśmy już ponad milion Ukraińców.

Tu duma nie wystarczy, jak powiedziała premier Szydło, bardziej potrzebne są dalsze istotne zmiany, mocniejsze więzi z Grupą Wyszehradzką,  nawet w obliczu straszenia Polski unijnymi konsekwencjami. Unia już ma syndrom choroby filipińskiej, a ewentualna wygrana Marine Le Pen nad  Emmanuelem Marconem  mogłaby spowodować już "ostre zapalenie goleni prawej", a w efekcie Frexit. Przykład koreański, rzecz jasna  w sprawie Grupy Volkswagena, mógłby wreszcie pokazać, iż jesteśmy suwerennym państwem.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.