Afera dieselgate podcięła skrzydła wielkim graczom segmentu premium. Kłopoty Volkswagena, to także kamień wrzucony do ogródka wielkich koncernów mających w swojej ofercie silniki Diesla. Słabsze zainteresowanie modelami Mercedesa, Audi i BMW to pokłosie afery wszech czasów. Świetnie za to radzi sobie Fiat, Dacia czy Seat.
fot. autoflesz.com
Fakt, liczba aut z silnikami Diesla maleje. Trudno się spodziewać, aby było inaczej po największej aferze wszech czasów. Volkswagen otworzył tylko puszkę Pandory. Sprzedaż aut osobowych z silnikami benzynowymi utrzymuje się w Niemczech na dotychczasowym poziome tj. 56 proc. Silniki Diesla zajmują w tym rankingu 41 proc. A gdzie pozostałe napędy? Cóż, z całą pewnością to hybrydy Toyoty i coraz silniejsze auta elektryczne.
Ciekawostką jest to, iż hołubiony dotąd Volkswagen traci klientów, w kwietniu aż o 13 proc., 10 proc. mniej sprzedało Audi, aż 20 proc. mniej Porsche. Świetna sprzedaż Skody także została zastopowana, spadek o 8,6 proc. Za to Seat z pierwszym SUV-em Atecą zwiększył obroty o 3,1 proc.
W klasie premium istne tsunami. Mercedes pod kreską (- 10 proc.), BMW (-14 proc.), Toyota zaś + 12 proc. Mocny strzał w górę powędrował do Dacii +21 proc. a szczególnie do Fiata +25 proc! Ostatnie modele Fiata Tipo (sedan, wagon i hatchback) są skrojone na miarę przeciętnego Europejczyka. W Polsce czeka się na ten model kilka miesięcy!
redakcja autoflesz.com![]()