Europa była chłonnym rynkiem zbytu dla większości producentów, nieco gorzej powodziło się Chryslerowi a nawet Oplowi, który zmienił właściciela. Większość producentów liczyła zyski, choć produkowała - niestety - coraz gorsze jakościowo samochody. Ale sytuacja zmieniła się po ogłoszeniu Brexitu i problemach Volkswagena.
fot. Alicja Gotowska, autoflesz.com / Toyota systematycznie poszerza gamę pojazdów, a ostatnie hity C-HR i nowa Toyota Yaris 1,5- litra będą lokomotywą koncernu...
W kwietniu raportowanym przez specjalistyczne firmy analityczne, w tym branżowe stowarzyszenie EAMA sprzedano 1,23 mln samochodów. W porównaniu do analogicznego miesiąca roku ubiegłego, gdzie sprzedano 1,32 mln samochodów to spadek o 7,3 proc. *
*/ dotyczy Unii Europejskiej oraz krajów zrzeszonych w Europejskim Stowarzyszeniu Wolnego Handlu EFTA (Islandii, Liechtensteinu, Norwegii oraz Szwajcarii)
W Wielkiej Brytanii odnotowano spadek aż o 19,8 proc., w Niemczech spadek o ponad 8 proc. we Francji o 6 proc., Włochy o 4,6 proc. Nieco lepiej było we Hiszpanii, gdzie zanotowano sprzedaż "na plusie" o 1,1 proc. Główna zasługa to Seat, który powoli dźwiga się z kolan, co więcej, uchodzi za gracza lepszego niż Volkswagen.
W Polsce sprzedano za to aż 14,4 proc. więcej samochodów niż w kwietniu 2016 roku (39.476 egz.). Ciekawostką jest Chorwacja, gdzie sprzedaż skoczyło o 29,6 proc!
Volkswagen największy producent aut – obok Toyoty – na świecie sprzedał aż o 9 proc. mniej samochodów, PSA o 6,7 proc., Ford 11,5 proc., Opel i Vauhall o 13 proc., Renault o 2,9 proc, a BMW o 6,4 proc. Jeśli chodzi o FCA, to straty były minimalne – tylko -0,5 proc. ale sprzedaż Alfy Romeo podskoczyła o 52,2 proc!
Wspomnieliśmy o dwóch graczach, którzy nie utracili klientów – to Toyota +4,8 proc. oraz Kia 8,1 proc., Hyundai z kolei (matka KIA) sprzedał o 4,7 proc. więcej.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bloomberg, EAMA