Nie udało się opozycji odwołać min. Macierewicza w Sejmie. Jednak Jarosław Kaczyński nie bronił - jeszcze do niedawna - swojego pupila. Ale to tylko pokłosie wielu nieprzemyślanych decyzji, arogancji, by nie powiedzieć niekompetencji i braku nadzoru. Przypomnijmy, że w MON ma odbyć się audyt, który poparli nawet posłowie PiS. Nie mniej min. Macierewicz jest niezatapialny! I to jest fenomen tego rządu.
fot. Wikipedia.org
Mimo to min. Macierewicz nadal będzie ostoją bezpieczeństwa Polski i Polaków. To taki żart, jak teoria, że Polska jest przygotowana na atak terrorystyczny. Premier Szydło puściła wodze fantazji, co więcej, rzuciła Unię Europejska na kolana. Nie pozwolimy, nie ugniemy, mamy swoje wartości, tak mniej więcej wyglądał przekaz w obronie ministra. Niestety, to wygląda tak, jak w na wykładzie nieodżałowanego śp. ks. prof. Tischnera, który mówił bez ogródek - są trzy prawdy: prawda, półprawda i g...prawda. Odpowiedź każdy znajdzie bez pokazywania palcem.
Ale to dopiero jedna strona medalu. Cały czas wisi nad ministrem od obrony miecz Damoklesa za nieszczęsny przetarg na Caracale w którym uczestniczyło kilka podmiotów.
Jeden z nich, gigant Airbus Helicopters potwierdza, że jest stroną poszkodowaną. Ale główny związek w tej aferze, to podejrzenie o możliwość ujawnienia poufnych informacji dotyczących unieważnionego przetargu na zakup Caracali. W podtekście chodzi o dostęp do danych niejawnych osób nieuprawnionych, w tym dra Berczyńskiego, który salwował się ucieczką do Stanów Zjednoczonych. To on powiedział w wywiadzie, że ”wykończył Caracale”. Jednak na tym etapie postępowania Airbus Helicopters nie będzie szerzej komentować toczącego się postępowania – napisał rzecznik giganta lotniczego.
Bartosz Kownacki, wiceminister obrony wyjaśniał, że dr Berczyński miał dopuszczenie do tajemnic, a opozycja powiedziała do kamer nośne zarzuty, nie czekając na wyjaśnienie sprawy. Wiceministrowie MON stali murem za swoim szefem, zwracając uwagę, że min. Macierewicz miał prawo wydać decyzję o dopuszczeniu swoich współpracowników do informacji niejawnych. Co więcej, że z tej możliwości korzystali też adwersarze z poprzedniego kierownictwa MON.
Cóż, sprawa jest wielowątkowa i pewnie będzie ostrą kością niezgody pomiędzy stronami, także firm startujących w przetargu. Jednak unikano rozpatrzenia kolejnego problemu, o którym wielu dziennikarzy i specjalistów lotnictwa mówiło tj. zbyt wysokiej ceny nie tylko za Caracale, ale także samoloty średniego zasięgu dla VIP-ów zakupione za 2 mld dolarów. Dodajmy, używane i preferujące firmę związaną z dr. Berczyńskim.
Najciekawsze jest to, że min. Macierewicz na konferencji prasowej (23 maja br.) powiedział: " (...) w ciągu 10-12 lat będziemy w stanie obronić się sami. Chodzi o siłę ognia, o zdolność do rażenia przeciwnika. Jeżeli będziemy mądrze wydawać pieniądze, zwiększymy wydatki na armię i nie będziemy podlegali lobby i układom, jeżeli zbudujemy WOT, a Siły Zrojne zostaną wzmocnione, to za 10-12 lat będziemy mogli powstrzymać każdego agresora".

Rzeczywiście, Pan Minister ma swoiste poczucie humoru! Nie podlega to komentarzowi, bo nie można tego skomentować. Problem w tym, że Rosja zbroi się na potęgę, Amerykanie i Trump (z trudem) są strażnikami światowego pokoju, co więcej, rozchwiali status quo na Bliskim Wschodzie, a Ukraina nie traktuje nas jako partnera (ale pożyczki bierze bez oporów).
Co zatem jeszcze można spieprzyć? Cóż, w oczekiwaniu na najgorsze, MON tymczasem ogłasza konkurs na nazwy samolotów średniego zasięgu dla VIP-ów i pokazuje parady rekrutów z WOT, po 16-dniowym szkoleniu! Przypomnijmy, że jeszcze niedawno (żołnierze z poboru) okres unitarny trwał 3 miesiące.
redakcja autoflesz.com![]()