Chrysler osiąga najlepszy wynik sprzedaży w Stanach Zjednoczonych od pięciu lat

Wygląda na to, że Sergio Marchionie jest cudotwórcą. Fuzja Fiata i Chryslera nabrała wreszcie widocznego przyspieszenia, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. We wrześniu amerykański koncern osiągnął najwyższą sprzedaż od pięciu lat.

fot. Carscoop \ Chrysler 300C John Varvatos

Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że cała amerykańska motoryzacja ma mocno przewentylowane płuca, nie potrzebuje finansowego respiratora. Dlaczego? Przynajmniej od grudnie ubiegłego roku oddycha samodzielnie.

Przypomnijmy, że do marcu br. General Motors produkował najwięcej samochodów na świecie. Zaraz za nim był Volkswagen, Hyundai, Toyota i Ford. Dziś Toyota zdecydowanie wskoczyła na fotel lidera, właściwie odzyskała go. I to pomimo znacznego tąpnięcia na drabince sprzedaży spowodowanej załamaniem rynku w Chinach. Przypomnijmy tylko konflikt interesów (bojkot nabywania japońskich samochodów, demolka salonów, chroniczna awersja do kupowania produktów Panasonika, Nikona i Canona)  spowodowany sporem o wyspy Senkaku.

Shell

Wracając do Chryslera, to we wrześniu tego roku koncern osiągnął najlepszy wynik od 5 lat – podała Informacyjna Agencja Radiowa

Amerykańska motoryzacja staje na nogi. Marketingowcy Chryslera ogłosili, że we wrześniu koncern osiągnął najlepszy wynik sprzedaży od 5 lat, a prognozy sprzedaży zakładają dalsze zainteresowanie marką.  General Motors i Ford również radzą sobie bardzo dobrze.

Chrysler sprzedał we wrześniu ponad 140 tysięcy aut, to o 12 proc. więcej niż przed rokiem. Tak dobrego wyniku koncern nie notował od września 2007 roku. Warto zauważyć, że sprzedaż dotyczy wszystkich marek koncernu: Chrysler, Jeep, Dodge, RAM oraz Fiat. Na temat wyników innych marek zależnych od Chryslera (SRT, Mopar) księgowi nie podali żadnych danych.

fot. autoflesz.com \ Fiat 500L

Jeśli chodzi o Fiata, to szczególnie dobrze sprzedaje się Fiat 500 Abart, Freemont i 500L. Nowa Panda nadal nie może przebić się na amerykańskim rynku, przynajmniej do poziomu 50 tys. sztuk.

Przypomnijmy jednak, że  wprowadzony na rynek amerykański Fiat 500 (produkowany w Meksyku) też nie znalazł - na samym początku - uznania Amerykanów. Sprzedano zaledwie 19.769 egzemplarzy, a zakładano 50 tys. Z tego powodu szefowa sprzedaży Laura Soave pożegnała się nawet ze swoim stanowiskiem.

Dziś Fiat 500 sprzedaje się coraz lepiej (8.850 egz. do marca 2011 roku). Oznacza to, że chętnych jest coraz więcej, aby wydać 15.500 dolarów za dobrze wyposażoną wersję. Analitycy zwracają uwagę, że "pięćsetka" sprzedaje się tak samo jak prestiżowy MINI, a sprzedaż Fiata 500 prowadzona jest w tej samej lidze co VW Golf (9036 egz.), Nissan Juke (9443 egz.), Toyota Yaris (10.169 egz.) czy Kia Rio (10.703 egz)*.

*/ dane pochodzą z magazyny Automobilwoche i dotyczą  okresu do marca 2011 roku

Jednak dobra sytuacja na amerykańskim rynku nie przekłada się na produkcję i sprzedaż samochodów Fiata we Włoszech. Związki zawodowe, szczególnie aktywne w fabryce Pomigliano d'Arco, gdzie przeniesiono produkcje nowej Pandy z Tychów zaburzają normalny rytm pracy. Marchionne nawet podjął decyzje o czasowym wstrzymaniu produkcji, aby zrównoważyć działania na płaszczyźnie podaży i popytu.

Z kolei produkcja niedawno prezentowanego w Bydgoszczy Fiata 500L odbywa się na dwie zmiany. Ten rodzinny van przypadł do gustu kreatywnym rodzinom. Jeśli cena będzie dobrze pozycjonowana, to możemy spodziewać się kolejnego wzrostu zamówień.

Źródło: Automobilwoche, Bloomberg

Publish modules to the "offcanvas" position.