Polski przemysł motoryzacyjny chyli się ku upadkowi - konieczne są radykalne rozwiązania

To już drugi głos w dotyczący branży motoryzacyjnej. Po liście otwartym  Związku Dealerów Samochodowych, również Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego zabiera głos w dyskusji.

 

fot. Fiat Auto Polanad

Tak na samym początku należałoby spytać, czy to nadal polski przemysł samochodowy. Umówmy się, że jeszcze polski.

Jakub Faryś prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego apeluje do rządu, by ten podjął odpowiednie kroki.

Tyko we wrześniu produkcja aut osobowych i dostawczych była w kraju o przeszło jedną czwartą niższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Jak podaje Instytut Samar,  najbardziej spadła produkcja w fabryce Opla w Gliwicach (ok. 28 proc.), Fiat Auto Poland zanotował spadek produkcji o 24,7 proc. Jedynym pocieszeniem był komunikat o wyprodukowaniu w czwartek 10 mln pojazdu. Przypomnijmy, że w 2009 roku fabryka w Tychach wyprodukowała aż 605,8 tys. samochodów, do końca tego roku z taśmy zjedzie tylko 350 tys.

Produkowane auta w Polsce trafiają na rynki europejski niemal w 98 proc. ale Europa jest już pogrążona w kryzysie. Jak przewiduje PZPM spadek zarejestrowanych samochodów może sięgnąć 7 proc. Salony samochodowe już traca oddech, dochodzi do masowych zwolnień, nawet mechanicy samochodowi tracą pracę.

Jest źle, nawet bardzo źle – przekonuje Jakub Faryś. Rok 2013 nie będzie wcale lepszy. Dlatego konieczne są stymulowane działania  polskiego rządu. Jednak w dzisiejszym expose premiera nic nie usłyszeliśmy  w tym temacie.

- Rząd musi zainteresować się branżą motoryzacyjną, dlatego że to jest jedna z najważniejszych, jeżeli nie najważniejsza branża - mówi  Faryś

- Przypominam, że prawie 20 proc. eksportu Polski to jest branża motoryzacyjna. I obyśmy nie spotkali się za kilka lat mówiąc: znów nie została wyciągnięta lekcja z kryzysu 2012 roku i mamy eksport na poziomie 5-7, może 10 procent. Warto o tym dzisiaj pomyśleć, bo jeszcze nie jest za późno, ale już czerwone światło bardzo miga - mówi prezes

PZPM aplikuje o likwidację akcyzy i zastąpienie jej podatkiem uzależnionym od parametrów ekologicznych samochodu, jak to ma miejsce w większości krajów UE.

Kolejnym pomysłem jest pełne odliczenie VAT-u od samochodów osobowych zakupionych przez firmy i przedsiębiorstwa.  Nadal nie wykorzystujemy szansy na produkcję małolitrażowego samochodu w FSO na Żeraniu. Kanadyjski koncern MAGNA wyciągnął rękę, ale sprawa produkcji MINI czy Infiniti została wyciszona do granic informacji prasowej. Wcześniej propozycję taką złożył Nissan na składanie małolitrażowego kompaktu wielkości Micry.

Shell

Nie utrzymaliśmy, a dokładniej rząd nie zrobił nic,  aby utrzymać produkcję nowej Pandy w Tychach. Utraciliśmy kolejne miejsca pracy, a włoska fabryka w Pomigliano d'Arco jest czasowo wyłączana z produkcji.

Słowem tak złej sytuacji w przemyśle motoryzacyjnym nie mieliśmy od dawna. Biorąc pod uwagę słabnące przychody do budżetu spowodowane już mniejszym zużyciem ON, gospodarka wyraźnie zwalnia. Wynika z tego, że miliardy złotych wymienione przez premiera na ożywczy impuls dla przemysłu, budownictwa, szkolnictwa czy policji są li tylko zabiegiem na kolejne przetrwanie. Mimo  to, w sejmowym głosowaniu rząd Donalda Tuska uzyskał wotum zaufania.

- Kontynuujemy wielki program bezpieczeństwa energetycznego – 60 mld zł do 2020 roku – mówił premier

Obiecał też dodatkowo aż 50 mld zł na inwestycje związane z gazem łupkowym. Problem w tym, że nadal nie ma nawet rozporządzenia w sprawie gazu łupkowego, nie rozstrzygnięto strategicznych celów dotyczących elektrowni atomowych, a dodatkowe 43 mld na infrastrukturę drogowa należy zmierzyć miarą iluzji. Najciekawsze jest to, że słynny już Gazoport Świnoujście, według analityków, jest na skraju bankructwa. Główny wykonawca, włoska firma Saipem, a także francuskie konsorcjum Techint i polskie PBG już nie działają w jednej drużynie. PBG latem ogłosiło bankructwo wraz z kontrolowanymi przez tę firmę spółkami Hydrobudową i Energomontażem Południe. 

No cóż, rząd nie ma lekko. Nie widać też świeżości, pomysłów i zaangażowania. Ostatnio, jak polska reprezentacja w piłce nożnej wypadła, jak wypadła na Euro 2012, wszyscy skandowali "nic się nie stało". Niedawno, bawiący w Bydgoszczy Marcin Daniec powiedział: (...) oj stało się, stało!

Źródło: Polski Zwięzek Przemyslu Motoryzacyjnego

 

Publish modules to the "offcanvas" position.